Przez dziesięciolecia nie było wiadomo, gdzie spoczywa. Jego szczątki odnaleziono dopiero w 2023 roku. 25 września Alojzy Kocman – żołnierz polskiej konspiracji niepodległościowej, właściciel gospody na Pikietach w Cieszynie i ofiara niemieckich represji – został pochowany z honorami państwowymi na Cmentarzu Grabiszyńskim we Wrocławiu. Mowę w imieniu rodziny wygłosił zastępca burmistrza Cieszyna Krzysztof Kasztura.
Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się mszą świętą. Następnie kondukt żałobny, prowadzony przez krzyż, wojskowy poczet sztandarowy, kompanię honorową oraz poczty sztandarowe, odprowadził trumnę Alojzego Kocmana do rodzinnego grobu.

Nad mogiłą rozbrzmiał Hymn Rzeczypospolitej Polskiej, a wojskowa asysta honorowa oddała hołd żołnierzowi konspiracji. Szczególnym momentem ceremonii było zdjęcie z trumny flagi państwowej i przekazanie jej rodzinie. Uczynił to zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej dr hab. Krzysztof Szwagrzyk.
W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele rodziny, władz samorządowych, służb mundurowych oraz Instytutu Pamięci Narodowej. Mowę w imieniu rodziny wygłosił zastępca burmistrza Cieszyna Krzysztof Kasztura.
– Dziś, po wielu latach, Polska upomina się o swojego bohatera, żołnierza konspiracji, ofiarę niemieckich represji – mówił podczas uroczystości Krzysztof Szwagrzyk.

Alojzy Kocman urodził się 26 maja 1906 roku w Międzyrzeczu Dolnym. Ważna część jego życia i działalności konspiracyjnej związana była jednak z Cieszynem. Był właścicielem gospody na Pikietach – jak potocznie określana jest ta część miasta związana z ulicą Pikiety.
W czasie niemieckiej okupacji lokal nie służył wyłącznie swoim oficjalnym celom. Stał się ważnym miejscem dla polskiej konspiracji. W gospodzie spotykali się członkowie podziemia, w tym przedstawiciele jego dowództwa. Lokal zapewniał również nocleg osobom związanym z działalnością konspiracyjną.
Alojzy Kocman został zaprzysiężony jako członek Służby Zwycięstwu Polski, a następnie działał w strukturach Związku Walki Zbrojnej na Śląsku Cieszyńskim. Wykonywał powierzone mu zadania – m.in. przekazywał pieniądze rodzinom aresztowanych oraz przechowywał blankiety służące do fałszowania dokumentów.
Ukrył także powielacz wykorzystywany przez miejscowy Związek Odwetu, funkcjonujący w ramach Związku Walki Zbrojnej. Drukowano na nim odezwy i ulotki, również niemieckojęzyczne, kierowane do żołnierzy Wehrmachtu.
Przełom nastąpił w listopadzie 2023 roku. Podczas prac poszukiwawczych prowadzonych przez Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN na cmentarzu Jeruzalem w Raciborzu odnaleziono szczątki Alojzego Kocmana. Badania identyfikacyjne pozwoliły przywrócić ofierze niemieckich represji imię i nazwisko. 24 lipca 2025 roku w Warszawie rodzinie przekazano Notę Identyfikacyjną potwierdzającą jego tożsamość.
25 września 2026 roku historia znalazła swój symboliczny finał. Po 84 latach od śmierci Alojzy Kocman został pochowany w rodzinnym grobie na Cmentarzu Grabiszyńskim we Wrocławiu, podczas państwowej ceremonii z wojskową asystą honorową. Człowiek, którego gospoda na cieszyńskich Pikietach dawała schronienie i miejsce spotkań ludziom polskiego podziemia, po ponad ośmiu dekadach spoczął z należnymi mu honorami.

Aresztowany przez Gestapo
W lipcu 1941 roku, podczas masowych aresztowań członków cieszyńskiego Związku Walki Zbrojnej, Alojzy Kocman został zatrzymany przez Gestapo. Po długim i brutalnym śledztwie 15 czerwca 1942 roku niemiecki Sąd Krajowy w Katowicach skazał go na sześć lat ciężkiego więzienia.
Wolności już nie doczekał. 21 września 1942 roku zmarł w więzieniu w Raciborzu. Niemieckie władze pochowały go na skraju cmentarza. Z czasem wiedza o dokładnym miejscu jego spoczynku zaginęła.
Odnaleziony po ponad 80 latach
Przełom nastąpił w listopadzie 2023 roku. Podczas prac poszukiwawczych prowadzonych przez Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN na cmentarzu Jeruzalem w Raciborzu odnaleziono szczątki Alojzego Kocmana. Badania identyfikacyjne pozwoliły przywrócić ofierze niemieckich represji imię i nazwisko. 24 lipca 2025 roku w Warszawie rodzinie przekazano Notę Identyfikacyjną potwierdzającą jego tożsamość.
25 września 2026 roku historia znalazła swój symboliczny finał. Po 84 latach od śmierci Alojzy Kocman został pochowany w rodzinnym grobie na Cmentarzu Grabiszyńskim we Wrocławiu, podczas państwowej ceremonii z wojskową asystą honorową.
Człowiek, którego gospoda na cieszyńskich Pikietach dawała schronienie i miejsce spotkań ludziom polskiego podziemia, po ponad ośmiu dekadach spoczął z należnymi mu honorami.





