Policjanci z Cieszyna zatrzymali 44-latka podejrzanego o zaatakowanie nożem 42-letniego mężczyzny. Pokrzywdzony, który doznał ran kłutych klatki piersiowej i brzucha, ale nie chciał współpracować z funkcjonariuszami. Mimo to kryminalni ustalili okoliczności zdarzenia, a niespełna dwie doby później zatrzymali podejrzanego.
Do zdarzenia doszło pod koniec września. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Cieszynie otrzymał zgłoszenie o rannym 42-latku znalezionym na klatce schodowej jednego z bloków. Mężczyzna miał rany kłute klatki piersiowej i brzucha. Był przytomny, jednak nie chciał powiedzieć policjantom, gdzie i w jakich okolicznościach został zraniony ani kto go zaatakował. Ze względu na poważne obrażenia trafił do szpitala.
– Brak współpracy ze strony pokrzywdzonego znacznie utrudnił wyjaśnienie sprawy. Policjanci początkowo nie wiedzieli nawet, gdzie doszło do ataku. Kryminalni rozpoczęli więc ustalanie przebiegu wydarzeń praktycznie od podstaw – podkreślają służby prasowe Komendy Powiatowej Policji w Cieszynie.
W toku prowadzonych czynności funkcjonariusze ustalili, że do zdarzenia doszło na dworcu autobusowym w Cieszynie. Na miejscu odnaleźli i zabezpieczyli ślady, które następnie poddano analizie. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił stopniowo odtworzyć przebieg zajścia i wytypować osobę mogącą mieć związek z przestępstwem.
– Według ustaleń śledczych pomiędzy mężczyznami doszło do szarpaniny, podczas której 44-latek miał kilkukrotnie ugodzić 42-latka nożem w klatkę piersiową i brzuch. Motywem zajścia miały być rozliczenia finansowe – relacjonują cieszyńscy policjanci.
Niespełna dwie doby po zdarzeniu kryminalni zatrzymali podejrzanego 44-latka. Znaleziono przy nim substancję psychotropową – alfa-PVP. Jak ustalili policjanci, mężczyzna był już wcześniej wielokrotnie karany, m.in. za przestępstwa przeciwko mieniu oraz przestępstwa narkotykowe.
44-latek został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Za zarzucany mu czyn grozi od 3 do 20 lat pozbawienia wolności.
Na podstawie zebranego materiału dowodowego prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie podejrzanego. Sąd przychylił się do wniosku i 44-latek najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.




