Sport

Koniec pięknej ery. Adam Małysz stracił legendarny rekord skoczni po 22 latach

Michał Cichy••591 odsłon
Koniec pięknej ery. Adam Małysz stracił legendarny rekord skoczni po 22 latach Powiększ zdjęcie Fot. Adam Małysz

Wielki dzień austriackich skoków okazał się smutnym momentem dla kibiców z Wisły i całego powiatu cieszyńskiego. Legendarny, letni rekord skoczni Bergisel w Innsbrucku, który od 2004 roku należał do Adama Małysza, przeszedł właśnie do historii. Po ponad dwóch dekadach kapitalnym wyczynem odebrał mu go reprezentant gospodarzy, Jan Hörl.

Czwartkowe Mistrzostwa Austrii na dużej skoczni w Innsbrucku przyniosły pewną zmianę warty. Przez 22 lata kapitalny wynik „Orła z Wisły” opierał się nowinkom technologicznym, zmianom w kombinezonach oraz kolejnym pokoleniom skoczków. 8 października bariera runęła – Jan Hörl poszybował na odległość 136,5 metra, poprawiając historyczny rezultat Małysza o dokładnie pół metra.

Co ciekawe, Austriak oddał ten atomowy skok z 9. belki w pierwszej serii konkursowej, ale… nie wystarczyło to do zdobycia tytułu mistrza kraju. W finale Hörl skoczył zaledwie 123,5 metra i musiał zadowolić się srebrnym medalem (ex aequo z Clemensem Aignerem). Po złoto niespodziewanie sięgnął rewelacyjny 20-latek, Stephan Embacher.

Jak Małysz zaczarował Innsbruck w 2004 roku?

Aby zrozumieć, jak wielkiego wyczynu dokonał dziś Hörl, musimy cofnąć się do 11 września 2004 roku. To wtedy, podczas finału Letniego Grand Prix, Adam Małysz wprawił w osłupienie cały narciarski świat. Polak oddał na Bergisel nienaganny stylowo, potężny skok na odległość 136 metrów. Po wylądowaniu wiślanin eksplodował radością, unosząc ręce w górę – wiedział, że na nowoczesnym, przebudowanym obiekcie poleciał w kosmos. Choć sam konkurs wygrał wtedy Norweg Daniel Forfang, to właśnie ten rekord przypieczętował triumf Małysza w całej klasyfikacji generalnej tamtego cyklu LGP. Był to zresztą kolejny raz, kiedy nasz mistrz zdominował tę skocznię – w 2001 roku ustanowił przecież zimowy rekord na jej starej, zburzonej później wersji (120,5 m).

Ile rekordów zostało jeszcze Małyszowi?

Wczorajszy dzień brutalnie zamknął pewien rozdział w historii polskiego sportu. Po utracie Innsbrucku licznik letnich rekordów Adama Małysza na igielicie oficjalnie wskazuje zero.
W dorobku legendarnego skoczka z Wisły wciąż widnieją niepobite, oficjalne trofea zimowe. Małysz wciąż jest aktualnym rekordzistą na trzech prestiżowych obiektach:

  • Predazzo (Włochy) – duża skocznia HS135: rekord 136 m z lutego 2003 roku (najstarszy rekord w kalendarzu Pucharu Świata!).
  • Predazzo (Włochy) – normalna skocznia HS104: rekord 107,5 m (również z lutego 2003 roku).
  • Villach (Austria) – normalna skocznia HS98: rekord 99,5 m z grudnia 2001 roku.
    Jako ciekawostkę warto dodać, że były prezes PZN posiada też symboliczny, najnowszy rekord na… mobilnej miniskoczni, na której w 2024 roku oddał pierwszy w historii skok testowy w ramach „Akademii Lotnika”.
Udostępnij
Oceń artykuł:

Michał Cichy