Reklama
Stal Bud 09.10-08.11
Sport

Zamiast wyrównania, był trzeci gol rywala. Błyskawica bez punktu

Łukasz Bielski••206 odsłon
Zamiast wyrównania, był trzeci gol rywala. Błyskawica bez punktu Powiększ zdjęcie

W ramach 11. kolejki V ligi Błyskawica Drogomyśl podejmowała rezerwy trzecioligowego Panattoni Goczałkowice-Zdrój. Faworytem byli goście i to oni ostatecznie zabrali do domu trzy punkty.

Przyjezdni zaczęli spotkanie od mocnego akcentu. Mateusz Jezierski w 3. i 8. minucie zadał dwa celne ciosy, po których piłkarze z Drogomyśla nie potrafili się podnieść do końca pierwszej połowy. W tym okresie ekipa z Goczałkowic mogła dobić miejscowych, którzy praktycznie nie zagrozili w pełni kontrolującej przebieg gry drużynie przeciwnej.

Po zmianie stron nastąpiła całkowita metamorfoza gospodarzy. Błyskawica szybko złapała kontakt z rywalem, po ładnej akcji i celnym strzale, jaki w 47. minucie oddał Bartłomiej Szołtys, który pojawił się na placu gry po przerwie. Kolejne okazje do wyrównania mieli Oskar Benek, którego strzał głową zastopował bramkarz zespołu gości oraz Maksymilian Świta, po którego uderzeniu piłka zatrzymała się na słupku. Szanse na zmianę wyniku miał także Bartłomiej Szołtys, ale dwukrotnie przegrał pojedynek z bramkarzem Panattoni II Goczałkowice-Zdrój. Jednak najlepszą szansę na gola wyrównującego miał w 70. minucie Jakub Kasperowicz, który z bliska obił poprzeczkę. Niestety niewykorzystane okazje zemściły się w 81., gdy Mateusz Wołowiec ustalił wynik meczu na 1:3.

– Ciężko się wchodzi w mecz, jak mamy dwie bramki w plecy praktycznie w ciągu kilku minut. Dostaliśmy mocnego gonga i było widać, że było dużo nerwowości w naszej grze w tej pierwszej połowie. W drugiej wyszliśmy trochę bardziej odważnie, szybko złapaliśmy kontakt z rywalem, więc tym bardziej szkoda tych niewykorzystanych okazji na bramkę wyrównującą. Gdyby chociaż jedna z tych „setek” wpadła to wynik mógłby być całkowicie inny – podsumował zawody Krystian Papatanasiu, trener Błyskawicy.

Udostępnij
Oceń artykuł:

Łukasz Bielski