Blisko 98 hektarów górskiego lasu, stare buki, jodły i wiązy, chronione gatunki roślin i zwierząt oraz dobrze zachowane siedliska buczyn. W Jaworzu Nałężu rozpoczęły się konsultacje społeczne dotyczące utworzenia rezerwatu przyrody „Bucznik”. To kolejny krok w staraniach o objęcie ochroną najcenniejszych fragmentów beskidzkich lasów.
Czy las może być jednocześnie miejscem nauki, ostoją dzikiej przyrody i przestrzenią, w której najlepiej widać, jak funkcjonuje naturalny górski ekosystem? Projektowany rezerwat „Bucznik” jest tego dobrym przykładem. Obszar o powierzchni 97,81 hektara znajduje się w Jaworzu Nałężu, na pograniczu powiatów bielskiego i cieszyńskiego. Teren już dziś objęty jest innymi formami ochrony – leży w granicach Parku Krajobrazowego Beskidu Śląskiego oraz obszaru Natura 2000 Beskid Śląski. Teraz miałby zyskać dodatkową, znacznie bardziej rygorystyczną formę ochrony – status rezerwatu przyrody.

Nie chodzi jednak o ochronę zwyczajnego fragmentu lasu. Bucznik wyróżnia się cechami naturalnego ekosystemu leśnego i dobrze zachowanymi siedliskami buczyn w krajobrazie górskim regla dolnego. Na tym obszarze występują dwa cenne siedliska przyrodnicze będące przedmiotem ochrony w ramach sieci Natura 2000: żyzna buczyna oraz kwaśna buczyna. To właśnie one tworzą charakterystyczny obraz tego fragmentu Beskidów – zdominowanego przez buki, ale z udziałem innych gatunków drzew i całym bogactwem organizmów związanych z dojrzałym lasem.
Szczególną uwagę zwracają stare, okazałe drzewa. Wśród nich zinwentaryzowano m.in. buka o obwodzie 339 cm, jodłę o obwodzie 251 cm oraz wiąz górski o obwodzie aż 352 cm. Niektóre drzewa mają więc rozmiary, które trudno przeoczyć podczas spaceru. Co więcej, na terenie projektowanego rezerwatu znajduje się cenny ekotyp buka, którego drzewostanom nadano rangę wyłączonych drzewostanów nasiennych.
Ogromną wartość lasu często najlepiej pokazują także jego mniej widoczni mieszkańcy. W Buczniku stwierdzono występowanie chronionych gatunków zwierząt. Są wśród nich m.in. kumak górski i salamandra plamista, a także rzekotka drzewna i ropucha szara. Las jest również miejscem występowania licznych gatunków ptaków, w tym dzięcioła czarnego, pełzacza leśnego, pójdźki czy muchołówki białoszyjej. Bogata jest również flora. Wśród wymienianych gatunków znajdują się m.in. podrzeń żebrowiec, storczyk Fuchsa, goryczka trojeściowa, marzanka wonna, naparstnica purpurowa, podkolan biały, kruszczyk szerokolistny, parzydło leśne oraz żywiec dziewięciolistny.
To właśnie ta różnorodność sprawia, że Bucznik może być czymś więcej niż kolejnym fragmentem lasu na mapie. Jest przykładem miejsca, w którym zachowały się procesy i zależności charakterystyczne dla naturalnego ekosystemu.
Utworzenie w tym miejscu w przyszłości rezerwatu nie oznacza automatycznie zamknięcia lasu dla ludzi. Jego podstawowym zadaniem jest bowiem zachowanie szczególnie cennych elementów przyrody i naturalnych procesów, które w zwykłym lesie mogą być podporządkowane innym funkcjom. To także szansa, aby taki obszar stał się swoistym żywym laboratorium przyrody, w którym można obserwować, jak przyroda radzi sobie bez ciągłej ingerencji człowieka.
Pomysł utworzenia Bucznika nie pojawił się nagle. O tworzenie kolejnych rezerwatów w regionie od lat zabiega strona społeczna, zwracając uwagę na potrzebę lepszej ochrony najcenniejszych fragmentów beskidzkich lasów. Teraz w sprawie Bucznika mogą wypowiedzieć się mieszkańcy i zainteresowane osoby. Konsultacje społeczne prowadzi Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach. Uwagi i opinie można przesyłać do 17 września 2026 roku. (kredo)








