Wstrząsające wydarzenia w Krakowie mają także swój regionalny wymiar. Wśród policjantów, którzy zatrzymywali uzbrojonego napastnika, był starszy posterunkowy Jakub Kulik, pochodzący z Bielska-Białej i związany z Ochotniczą Strażą Pożarną w Leszczynach. Teraz jego strażacka jednostka apeluje o pilne oddawanie krwi dla swojego druha.
O bohaterskiej postawie dwóch funkcjonariuszy poinformował premier Donald Tusk. W swoim wpisie w mediach społecznościowych wymienił starszego posterunkowego Jakuba Kulika oraz starszego posterunkowego Artura Morańskiego.
– To prawdziwi bohaterowie. Uratowali prawdopodobnie wiele ludzkich istnień, nie zważając na ryzyko utraty życia. Ich stan jest poważny, ale są pod bardzo dobrą opieką. Cała Polska trzyma za Was kciuki – napisał szef rządu.
– Stanęli oko w oko z terrorystą strzelającym z broni automatycznej, poszli na wymianę ognia i powstrzymali mordercę własnym ciałem. Jeden z nich po trzech postrzałach walczy w szpitalu o życie, drugi także jest ranny. Bezgraniczne bohaterstwo. To są nasi bohaterowie. Czapki z głów przed polskimi policjantami. Panowie, musicie wygrać tę walkę, cała Polska jest z Wami – czytamy z kolei we wpisie ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka.
Informacja o udziale Jakuba Kulika w interwencji poruszyła druhów z OSP Leszczyny. Jednostka opublikowała pilny apel o oddawanie krwi dla swojego kolegi. Strażacy proszą wszystkie osoby, które mogą pomóc, o zgłaszanie się do dowolnego punktu krwiodawstwa. Grupa krwi nie ma znaczenia. Najważniejsze, by podczas oddawania krwi wskazać, że jest ona przeznaczona dla Jakuba Kulika. – Jeden z naszych druhów potrzebuje pilnie krwi w związku ze strzelaniną w Krakowie – przekazali strażacy z OSP Leszczyny.
Starszy posterunkowy Jakub Kulik to także były żołnierz 6. Brygady Powietrznodesantowej im. gen. bryg. Stanisława Sosabowskiego, w skład której wchodzi 18. bielski batalion powietrznodesantowy. Mężczyzna niedawno zakończył służbę wojskową i wstąpił do policji.
Tymczasem śledczy ujawniają kolejne dramatyczne okoliczności sprawy. W mieszkaniu 24-letniego zatrzymanego znaleziono ciała trzech osób – dwóch kobiet i mężczyzny. Jak potwierdził premier Donald Tusk, najprawdopodobniej chodzi o najbliższych członków rodziny napastnika: jego rodziców i siostrę. Okoliczności ich śmierci są przedmiotem postępowania. Śledczy badają również motywy działania 24-latka.
Bilans sobotniej tragedii w Krakowie to sześć ofiar śmiertelnych strzelaniny na ulicach miasta i 15 rannych. Wśród poszkodowanych są policjanci, którzy podjęli interwencję wobec uzbrojonego napastnika.









