Reklama
Budżet obywatelski Cieszyn 26.10-6.11
Sport

Lider utrzymał prowadzenie

Łukasz Bielski••179 odsłon
Lider utrzymał prowadzenie Powiększ zdjęcie

LKS Kończyce Małe mistrzem jesieni w klasie A. Lider tabeli w meczu ostatniej kolejki pierwszej rundy sezonu 2026/27 pokonał u siebie KS Nierodzim 3:1.

Choć spotkanie lepiej zaczęli gospodarze, jako pierwsi z prowadzenia mogli cieszyć się futboliści beniaminka. Po zaprzepaszczeniu przez miejscowych kilku okazji, uderzeniem przy słupku po kontrze wynik otworzył w 9. minucie kapitan ekipy z Nierodzimia Mieczysław Sikora. Strata gola zmobilizowała lidera tabeli, który w 17. minucie wyrównał. Z błędu defensywy gości skorzystał Rafał Adamek, który dograł do Kamila Adamka a ten zaskoczył golkipera przeciwnej drużyny. Strzelec gola mógł w 30. minucie zaliczyć dublet, ale trafił tylko w poprzeczkę. Z kolei w 39. minucie zespół z Kończyc Małych objął prowadzenie, gdy po kontrowersyjnym rzucie karnym, gola na raty strzelił Rafał Górczyński. Jego uderzenie z 11 metrów Michał Skocz jeszcze obronił, ale egzekutor przy biernej postawie defensorów nie miał kłopotu ze skuteczną dobitką.

Po przerwie sytuacja gospodarzy się skomplikowała, gdy za drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną z placu gry w 57. minucie wyleciał Kamil Gabryś. Beniaminek nie potrafił jednak swojej liczebnej przewagi wykorzystać. Co więcej, w 89. minucie siły na boisku się wyrównały, gdy los zawodnika z Kończyc Małych podzielił Dawid Pilch. Chwilę później, dokładnie w 91. minucie meczu, dublet zaliczył Kamil Adamek, który dobił obroniony przez Michała Skocza strzał Szymona Szostka i tym samym ustalił rezultat spotkania na 3:1.

– To był taki typowy nasz mecz, czyli mamy dużo sytuacji na początku, nie strzelamy goli, za to przeciwnik oddaje jeden strzał na naszą bramkę i ten strzał wpada. Musimy coś z tym zrobić, ale zimą będzie dużo czasu na to, by potrenować grę w obronie. Na szczęście później udało się nam odwrócić ten mecz w drugą stronę. Mówiłem w przerwie, że to kwestia czasu i te bramki muszą zacząć wpadać, ale znowu czerwona kartka skomplikowała nam grę. Za nami ciężki mecz, nerwowy, ale szacunek dla drużyny, że potrafiliśmy go wygrać – skomentował Tomasz Wenglorz, trener LKS Kończyce Małe.

– Emocji było dużo jak na mecz A-klasowy. Były bramki, były kartki, również czerwone, była walka. Nie chcę tu się tłumaczyć, ale w mocno okrojonym składzie dzisiaj graliśmy, a mimo to, szczególnie w pierwszej połowie naprawdę postawiliśmy się dość mocno liderowi. Nawet prowadziliśmy, ale niestety najpierw błąd, a później wątpliwy karny dla przeciwnika sprawiły, że to gospodarze objęli prowadzenie. W drugiej połowie rywal grał w dziesiątkę, więc próbowaliśmy wyrównać, ale gdzieś nam ta gra nie wychodziła. Oczywiście już w końcówce sił nam brakło, bo to na grząskim boisku, praktycznie bez zmian, ciężko było wybiegać 90 minut. Staraliśmy się, ale niestety nie przyniosło nam to korzyści w postaci jakiegoś punktu. Szkoda, ale trzeba rywalom pogratulować, bo strzelili trzy bramki, wygrali i są mistrzami jesieni – ocenił Adrian Sikora, szkoleniowiec KS Nierodzim.

Udostępnij
Oceń artykuł:

Łukasz Bielski