Głos Ziemi Cieszyńskiej nr 9 z dnia 5.03.2021 r.

Pozostaje czekać na lokatorów

Ptasia wyspa gotowa

Wyspa dla ptaków na Zbiorniku Goczałkowickim jest już gotowa. Wiosną zasiedlą ją pierwsi lokatorzy. Miłośnicy przyrody z niecierpliwością na to czekają. Inwestycja kosztowała ponad 1,2 mln zł i została sfinansowana dzięki pieniądzom z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.
Wyspa ma pomóc przede wszystkim rybitwom rzecznym, których gniazda do tej pory były często zalewane w okresie lipcowych opadów, kiedy na zbiorniku podnosi się poziom wody. Brzegi wyspy zabezpieczono tak, aby silne falowanie, pływające kry lodowe i wysokie poziomy piętrzenia wody nie uszkodziły ich i nie powodowały zalewania wyspy. – Dzięki temu wyspa będzie wynurzona nawet przy najwyższych stanach wód, co pozwoli ptakom bezpiecznie wyprowadzać swoje lęgi. Takie rozwiązanie zostało w naszym regionie zastosowane po raz pierwszy i mam nadzieję, nie ostatni, bo jesteśmy przekonani, że wyspa zostanie z sukcesem licznie zasiedlona przez ptaki – mówi Mirosława Mierczyk-Sawicka, regionalny dyrektor ochrony środowiska w Katowicach. – Goczałkowickie Jezioro to jedno z tych nielicznych miejsc na mapie województwa śląskiego, które jest siedliskiem wielu gatunków rzadkich zwierząt. Jeśli my nie zapewnimy im spokojnego funkcjonowania i rozwoju – wiele z nich może wkrótce wyginąć. Dlatego naszym obowiązkiem jest zrobić wszystko, żeby zachować ciągłość gatunków dla następnych pokoleń – podkreśla natomiast Tomasz Bednarek, prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.
Ptasia wyspa powstała w rejonie ujścia Wisły do Zbiornika Goczałkowickiego. Ma powierzchnię około 450 metrów kwadratowych. Jej budowa jest częścią projektu Life.Vistula.pl, którego głównym celem jest zabezpieczenie siedlisk ptaków, w szczególności ślepowrona i rybitwy rzecznej, w obszarach Natura 2000 położonych w Dolinie Górnej Wisły. (kredo)


Ślepowrony nie przejmują się kwarantanną

Na zimę do Nigerii

 

Fot. Marcin Karetta

Fot. Marcin KarettaZdobycze techniki ułatwiają obserwację ptasich zwyczajów. Dzięki nadajnikom GPS/GSM wiadomo na przykład, gdzie spędzają zimę ślepowrony gniazdujące w Dolinie Górnej Wisły.
Ślepowrony są rzadkim gatunkiem czapli. Te wędrowne ptaki upodobały sobie południe Polski. To właśnie na terenie między innymi powiatu cieszyńskiego znajduje się ich lęgowa ostoja. Dla jej ochrony utworzono obszar Natura 2000 Dolina Górnej Wisły. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach, w partnerstwie z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w Krakowie, Towarzystwem na Rzecz Ziemi oraz Górnośląskim Kołem Ornitologicznym, dzięki finansowemu wsparciu m.in. z Narodowego Funduszu ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, realizuje projekt Life.Vistula.pl. Jego celem jest ochrona i poprawa stanu siedlisk ptaków wodno-błotnych, w szczególności ślepowrona i rybitwy rzecznej.

Główne działania, realizowane od 2018 roku i mające trwać do 2022, polegają na zabezpieczeniu grobli i wysp na stawach hodowlanych, Zbiorniku Goczałkowickim i na żwirowniach, kanalizacji ruchu turystycznego, co jest związane na przykład z budową wieży obserwacyjnej i pomostów dla wędkarzy przy Zbiorniku Goczałkowickim, wytypowaniem i oznaczeniem dostępnych dla turystów tras na terenie stawów hodowlanych czy wybudowaniem miejsc postojowych dla samochodów i tzw. czatowni do obserwowania ptaków na stawach. Ostatnią kwestią – nie mniej ważną – jest rozpoznanie siedlisk żerowiskowych ślepowrona. W zakresie tego działania od kilku lat identyfikowane, oceniane i przygotowywane do aktywnych działań są miejsca żerowania ślepowrona. Aby to przeprowadzić, ornitolodzy wyposażyli dorosłe ptaki przystępujące do lęgów oraz młode osobniki w nadajniki telemetryczne GPS/GSM. Pozwalają one sprawdzić, gdzie „nasze” ślepowrony odleciały na zimę.

Jak się dowiadujemy, część ptaków została w południowej Europie, a niektóre doleciały aż do Nigerii. Osobniki, które zdecydowały się przezimować na naszym kontynencie, przebywają w Zatoce Ambrakijskiej w Grecji oraz nad rzeką Tyber w środkowych Włoszech. Obecnie pogoda tam panująca przypomina polską w okresie wiosennym, na termometrze jest bowiem kilkanaście stopni Celsjusza powyżej zera. Z kolei ślepowrony zimujące w północnej Afryce spędzają czas w Algierii, w dolinach rzecznych. Część ptaków w czasie wędrówki zdecydowała się przelecieć nad Saharą i obecnie zimuje w Mali i Nigerii. Ptaki przebywające w Mali żerują nad rzeką Niger, w jej środkowym odcinku zwanym Wewnętrzną Deltą Nigru, który w tym okresie tworzy rozległe rozlewiska. Panują tam teraz upały – temperatury przekraczają 30 stopni Celsjusza. Monitorowane przez miłośników przyrody ptaki nie przemieszczają się na znaczne odległości, maksymalnie pokonują kilka kilometrów. Pierwsze ślepowrony wrócą do kolonii lęgowych w Dolinie Górnej Wisły w połowie marca.

Ślepowron jest niezwykle ciekawym ptakiem, w Polsce objętym ochroną ścisłą, wymagający ochrony czynnej, wpisanym do polskiej czerwonej księgi zwierząt, która określa go jako gatunek mniejszego ryzyka, ale wymagający szczególnej uwagi. W słowiańskich wierzeniach ślepowron odgrywał rolę psychopomposa, czyli przewodnika dusz, towarzyszącego zmarłym w drodze przez rzekę, oddzielającą świat żywych od umarłych. Łacińska nazwa oznacza dosłownie „nocny kruk” i tak też, jako nocny odpowiednik kruka, pojmowano go w wielu kulturach.
lepowron to ptak tajemniczy – w dzień ukrywa się w gęstych zaroślach, które najchętniej opuszcza po zmroku. To właśnie nocne życie zadecydowało o nazwie ptaka. Ludzie, widząc drzemiącego ślepowrona, ukrytego wśród roślinności w ciągu dnia, uznali go za „ślepego”. Drugi człon nazwy gatunkowej pochodzi od tego, że jego głos przypomina krakanie wrony. (kredo)


W Hażlachu:

Mniej azbestu

Mieszkańcy gminy Hażlach do końca marca mogą składać wnioski o dotacje na usuwanie azbestu z budynków oraz na budowę przydomowej oczyszczalni ścieków. W przypadku dotacji na oczyszczalnię ścieków pisemny wniosek o wypłatę pieniędzy należy złożyć dopiero po zrealizowaniu inwestycji, najpóźniej do 15 listopada. W przypadku dotacji celowej na usuwanie wyrobów azbestowych, pisemny wniosek o wypłatę należy złożyć w terminie 15 dni od zakończenia inwestycji, lecz nie później niż do 15 listopada.

Przy refundacji będą brane pod uwagę koszty poniesione już po zawarciu umowy pomiędzy gminą a właścicielem nieruchomości. Jeśli wszystkie wytyczne nie będą spełnione, pieniądze nie zostaną zwrócone. Wszyscy, którzy ubiegali się w 2020 roku o uzyskanie dotacji, a nie rozpoczęli inwestycji, mogą w roku 2021 ponownie wnioskować o jej przyznanie. Po zebraniu i zweryfikowaniu wszystkich dokumentów, wójt stworzy listę rankingową wniosków zakwalifikowanych do udzielenia dotacji według kolejności zgłoszeń. (mfk)

 

E-wydanie Głos Ziemi Cieszyńskiej nr 5 z dnia 5.02.2021 r.

Ponad milion złotych dla gminy Goleszów

Pożegnanie z kopciuchami

Budynki komunalne w Cisownicy i Goleszowie zostaną poddane termomodernizacji, dzięki czemu z pewnością poprawią się warunki życia mieszkańców. To wszystko będzie możliwe dzięki pozyskaniu ponad 1,3 mln zł dofinansowania z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

Projekt realizowany będzie w budynkach komunalnych w Cisownicy przy ulicy Cisowej oraz w Goleszowie przy ulicy Grabowej. Pozwoli na zmniejszenie zużycia energii niezbędnej do ogrzania tych budynków. Wpłynie też na spadek emisji gazów cieplarnianych, co akurat ma istotne znaczenie w procesie likwidacji niskiej emisji, która stanowi główne źródło zanieczyszczenia powietrza.  W sumie modernizacja obejmie 8 budynków wielorodzinnych, w których znajduje się 56 mieszkań. Lokatorzy bez wątpienia odczują realną poprawę warunków mieszkaniowych.
– Inwestycje proekologiczne, które mają ogromne znaczenie dla mieszkańców naszej gminy, są jednym z moich priorytetów. Tego typu działania stanowią bowiem kontynuację proekologicznej i proinwestycyjnej polityki, która w znacznym stopniu zauważalna była naszej gminie w minionym roku – podkreśla Sylwia Cieślar, wójt gminy Goleszów.
W tej edycji konkursu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, gmina Goleszów była jedną z dwóch gmin z powiatu cieszyńskiego i jedną z ponad dwudziestu z terenu województwa śląskiego, które uzyskały wsparcie. Blisko 900 tys. zł otrzyma Ustroń na termomodernizację wielorodzinnego budynku komunalnego przy ulicy Daszyńskiego 54. (mark)


Fundusz dopłaci

Stare kotły muszą zniknąć!

Do końca roku trzeba wymienić kotły mające więcej niż 10 lat. Taki obowiązek wynika z uchwały antysmogowej przyjętej przez Sejmik Województwa Śląskiego we wrześniu 2017 roku.

Zgodnie z przepisami, budynki nie mogą być ogrzewane paliwami złej jakości, a tak zwane „kopciuchy” muszą być wymienione. Harmonogram zastąpienia starych kotłów nowymi został rozłożony na kilka lat. Założono trzy daty graniczne. W przypadku kotłów eksploatowanych powyżej 10 lat od daty produkcji, trzeba będzie je wymienić na klasę 5 do końca tego roku. Każdy, kto ma kotły starsze niż 5, a młodsze niż 10 lat, powinien wymienić je do końca 2023 roku, zaś użytkownicy „najmłodszych” kotłów mają czas do końca 2025 roku. Na rynku są dostępne również kotły klasy 3 i 4. Ze względu na to, że do roku 2016 wymiana na takie kotły była dofinansowywana to czas na ich wymianę na kotły klasy 5 wydłuża się do końca 2027 roku. Ważne jest także to, że każdy, kto buduje nowy dom i zamierza ogrzewać go węglem lub drewnem, ma obowiązek zainstalować kocioł klasy 5.

Na wymianę kotła, termomodernizację budynku, instalację fotowoltaiczną, pompy ciepła można uzyskać dofinansowanie z Programu „Czyste powietrze”, realizowanego przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Więcej informacji na stronie www.czystepowietrze.gov.pl. (klk)


Ruszają kontrole kompostowników

1 lutego w gminie Chybie ruszyły kontrole nieruchomości, których właściciele korzystają z ulg związanych z kompostowaniem odpadów biodegradowalnych.
Przede wszystkim urzędnicy sprawdzą, czy faktycznie na takiej posesji znajduje się kompostownik i czy są w nim kompostowane bioodpady. W trakcie kontroli zostaną wykonane zdjęcia, a właściciel nieruchomości otrzyma protokół. Jeśli osoba korzystająca z ulgi nie posiada kompostownika przydomowego, nie kompostuje bioodpadów lub uniemożliwia wykonanie kontroli, wówczas musi się liczyć z konsekwencjami. Urzędnicy wydadzą decyzję o utracie zwolnienia z części opłat za gospodarowanie śmieciami. Warto dodać, że ponowne prawo do ulgi będzie przysługiwało dopiero po upływie pół roku. (klk)


Karmniki ucieszą skrzydlatych przyjaciół

Konkurs „Ptasia EKOstołówka” został rozstrzygnięty. W zmaganiach organizowanych przez Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Strumieniu zgłoszono 14 oryginalnych prac.
Komisja konkursowa w składzie: Teresa Pryczek (artystka, plastyczka, malarka), Dariusz Piechaczek (leśniczy Nadleśnictwa Ustroń), Bronisław Świeży (prezes Macierzy Ziemi Cieszyńskiej – Koło w Strumieniu) miała twardy orzech do zgryzienia. Ostatecznie pierwsze miejsce przypadło Agacie Barchańskiej (8 lat, z Zabłocia). Drugi był Kamil Płaza (10 lat, z Drogomyśla), a trzeci Krzysztof Płaza (12 lat, z Drogomyśla). Wyróżnienia otrzymali: Hanna Piekarska (7 lat, ze Strumienia), Lena Kropka (10 lat, z Zabłocia) i Julian Badura (8 lat, ze Zbytkowa). Dodatkowo wszystkim pozostałym uczestnikom przyznano wyróżnienia drugiego stopnia i drobne nagrody rzeczowe, a w gronie tym znaleźli się: Aleksander Badura (Zbytków), Jagoda Janik (Strumień), Antonia Kasza (Strumień), Paweł Krawczyk (Pruchna), Tomasz Krawczyk (Pruchna), Paulina Lupa (Strumień), Wiktor Lupa (Strumień), Kalina Tatoj (Strumień).

Wykonane karmniki powędrowały z powrotem do swoich twórców – być może jeszcze w tym roku posłużą za stołówkę dla małych skrzydlatych przyjaciół. (klk)


 

Wydanie nr 2 z dnia 15.01.2021 r.

Zielone czeki poza Cieszyńskie

Najważniejsze ekologiczne nagrody przyznawane przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach z okazji Dnia Ziemi za działalność na rzecz ochrony środowiska zostały rozdane. W tegorocznej, 27. edycji Fundusz przyznał cztery czeki oraz pięć wyróżnień.

Statuetki wręczono w trzech z pięciu kategorii – „Ekologiczna osobowość roku”, „Inwestycja proekologiczna roku” oraz Programy i akcje na rzecz ochrony przyrody oraz edukacji ekologicznej”. Bez nagród głównych pozostały w tym roku dwie kategorie – „Ekogmina roku” i „Walka ze smogiem i niską emisją – najaktywniejsza gmina roku”.
– Pandemia koronawirusa przewróciła nasze życie do góry nogami. W dwóch kategoriach – „Ekogmina roku” oraz „Walka ze smogiem i niską emisją – najaktywniejsza gmina roku” kapituła rekomendowała nieprzyznanie nagród. Uznaliśmy, że niestety zaangażowanie gmin jest jeszcze zbyt małe, a poza tym żadna ze zgłoszonych do konkursu nie wyróżniała się na tle innych. Jedynie wyróżnienie otrzymała gmina Olsztyn, za jej ekologiczne działania – wyjaśnia przewodnicząca kapituły Zielonych Czeków Izabela Domogała, członek Zarządu Województwa Śląskiego.
Nagrody nie zostały przyznane żadnemu z mieszkańców Śląska Cieszyńskiego. Ekologiczną osobowością roku został nominowany przez Uniwersytet Śląski Dariusz Tlałka z Kęt, który otrzymał Zielony Czek na 10 tys. zł. Jako „naukowiec nieprofesjonalny”, ale pasjonat przyrody wydał liczne publikacje naukowe i popularno-naukowe w dziedzinie pteridologii, czyli nauki o paprotnikach. Wyróżnienia otrzymali Anna Tropper z Potępy oraz Daniel Kiełpiński z Katowic. – W tegorocznej edycji wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w regulaminie, mamy nowe kategorie, nowe logo konkursu i statuetkę. Uznaliśmy, że nie tylko osoby fizyczne wyróżniają się w działaniach na rzecz ochrony środowiska. Stąd „Zielone czeki” także dla gmin, przedsiębiorstw i organizacji pozarządowych – mówi Tomasz Bednarek, prezes WFOŚiGW w Katowicach.

Inwestycją proekologiczną roku uznano kompleksową termomodernizację schroniska dla bezdomnych zwierząt. 20 tys. zł otrzymało miasto Katowice, a wyróżnienie powędrowało do miasta Kalety za projekt „Utworzenie kaletańskiej pasieki edukacyjnej”. Zielony czek o wartości 20 tys. zł otrzymało Polskie Stowarzyszenie na rzecz osób z Niepełnosprawnością Intelektualną Koło w Pszczynie z siedzibą w Piasku w kategorii „Programy i akcje na rzecz ochrony przyrody oraz edukacji ekologicznej”. Stowarzyszenie działa w zakresie edukacji ekologicznej, promując zdrowy, ekologiczny tryb życia i dbałość o środowisko naturalne.

W związku z tym, że nie wyłoniono laureatów w kategorii „Ekogmina roku” oraz „Walka ze smogiem i niską emisją – najaktywniejsza gmina roku”, kapituła zaproponowała przyznanie jeszcze jednej nagrody. 20 tys. zł trafiło do Fundacji na rzecz dzieci „Miasteczko Śląskie”. Wyróżnione natomiast zostało Stowarzyszenie „Ecodrive” z Bielska-Białej.

Warto dodać, że pierwsze „Zielone czeki” z okazji Dnia Ziemi Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach przyznał w 1994 roku. Od tego czasu łączna wysokość przyznanych nagród wyniosła ponad 2,5 mln zł! Wśród dotychczasowych laureatów znajdują się pasjonaci ochrony środowiska – naukowcy, nauczyciele, dziennikarze, przedsiębiorcy. (klk)


Komu pracownia marzeń?

Do 31 stycznia można zgłaszać udział w konkursie „Zielona Pracownia Projekt’ 2021” ogłoszony przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Skierowany jest do szkół podstawowych i średnich ze Śląska.

Chodzi o stworzenie projektu szkolnej pracowni na potrzeby nauk przyrodniczych, biologicznych, ekologicznych, geograficznych, geologicznych czy chemiczno-fizycznych. Ocenie podlegać będzie pomysł na zagospodarowanie pracowni – jej funkcjonalność, innowacyjność rozwiązań, różnorodność pomocy dydaktycznych. Maksymalna wysokość nagrody nie może przekroczyć 20 proc. kosztu całkowitego wdrożenia projektu i nie może być wyższa niż 10 tys. zł. Kartę zgłoszenia wraz z załącznikami należy dostarczyć do siedziby Funduszu do 31 stycznia do godz. 15.30. Zwycięzców poznamy do końca lutego.

Warto wiedzieć, że WFOŚiGW w Katowicach organizuje także konkurs „Zielona Pracownia 2021”. Jego celem jest dofinansowanie w formie dotacji najlepszych wniosków na utworzenie zielonej pracowni przez organy prowadzące placówki oświatowe z terenu Śląska. Wsparcie finansowe będzie wynosić do 80 proc. kosztów kwalifikowanych. Maksymalna kwota nie może jednak przekroczyć 40 tys. zł. Wnioski samorządy mogą składać od 1 do 31 marca. (klk)


Ściana tętniąca zielenią

Wiszący ogród to ekologiczna i zarazem modna propozycja nie tylko dla osób mieszkających w blokach. Ściana żywej zieleni skutecznie poprawi nastrój, pomoże filtrować powietrze i będzie stylową ozdobą wnętrza. Taki „ogródek” można założyć samodzielnie, choć niezbędna do tego jest wiedza dotycząca roślin, zmysł majsterkowicza i dobry pomysł.

Własny ogród to często marzenie mieszkańców miast. Zwłaszcza właścicieli niewielkich czterech kątów bez balkonów. Ściany pokryte zielenią nie tylko nie ograniczają metrażu, ale także ożywiają wnętrze. Kaskady mchu, paproci i innych roślin doskonale pasują do salonów, przestrzennych kuchni, widnych jadalni czy zacisznych sypialni. Wiszący ogród ukoi nerwy i ułatwi wieczorny odpoczynek. Ściany zieleni to naturalne filtry powietrza, które doskonale radzą sobie ze smogiem. Roślinna kompozycja działa niczym naturalna tarcza, chroniąc domowników przed zanieczyszczaniami z zewnątrz. Jej zalety z pewnością docenią osoby borykające się z astmą i chorobami górnych dróg oddechowych.

Najlepiej na ogród wertykalny wybrać miejsce o wystawie zachodniej lub południowej. W ten sposób zapewnimy roślinom dobry dostęp do światła. Równie istotna jest temperatura. Rośliny zwykle nie lubią zbyt częstych przeciągów i zimna, dlatego warto posadzić je dalej od drzwi czy okien. Do wiszących ogrodów w domu należy wybierać gatunki, które są łatwe w uprawie, niewymagające zbytnio miejsca. W ogrodzie wertykalnym korzenie roślin mają ograniczony wzrost, a same rośliny konkurują o światło i przestrzeń. Stąd często miłośnicy zieleni na swoich ścianach w sypialniach czy salonach sadzą: skrzydłokwiaty, zielistki, bluszcze, monstery, rośliny z rodziny ananasowatych czy maranty. W kuchni czy na balkonie świetnie sprawdzi się zielona ściana złożona z ziół. Zapewnią nie tylko urzekający zapach, ale także mogą być źródłem smaku i cennych wartości odżywczych dla gotowanych potraw. Do ziołowych instalacji warto wybrać: bazylię, tymianek, oregano, kolendrę, rozmaryn, melisę, miętę, majeranek i pietruszkę. W pionowych nasadzeniach dobrze rosną też: szczypiorek, jarmuż, burak liściowy, szpinak, cykoria, rukola czy seler naciowy.

Większe, przestronne ogrody wertykalne z reguły są zakładane przez profesjonalne firmy. Prosty model ogrodu wertykalnego, zajmujący jedynie część ściany, można zbudować samemu. Konstrukcję warto zbudować z materiałów wtórnych m.in. palet, plastikowych butelek czy przy pomocy gotowych modułów z filcu. Warto pamiętać, że samo założenie ogrodu wertykalnego jest łatwiejsze niż późniejsza jego pielęgnacja. Dlatego polecane są produkty z automatycznym systemem nawadniania. Należy także pamiętać o regularnym przycinaniu roślin tak, aby zachowały odpowiedni kształt i gęstość na ścianie. (klk)


Bat na marnujących żywność

W zeszłym roku rządzący nałożyli na większe sklepy czy hurtownie obowiązek zawarcia umowy z wybraną organizacją pozarządową i przekazywania jej żywności. Wszystko po to, aby do koszów na śmieci trafiało jak najmniej jedzenia. Co więcej, sprzedawcy żywności mają obowiązek składania rocznego sprawozdania o marnowaniu jedzenia do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

Według szacunków Banków Żywności, wejście w życie Ustawy o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności pozwoli na uratowanie nawet kilkudziesięciu tysięcy ton żywności. Co ważne, sprzedawcy nie będą mogli oddawać żywności przeterminowanej lub zepsutej, tylko produkty nadal nadające się do spożycia: np. z uszkodzonymi opakowaniami lub krótkim terminem ważności. W przypadku, gdy przedsiębiorca nie zawarł umowy z organizacją pozarządową, sklep może ponieść karę grzywny do nawet 5 tys. zł, którą wymierzać będą inspektorzy ochrony środowiska.
Obowiązują także kary za marnowanie żywności. Za każdy kilogram wyrzuconych produktów spożywczych przedsiębiorcy zapłacą 10 groszy. Warto wspomnieć, że właściciele sami będą musieli na koniec roku obliczać należne kary i wykonać przelew na konto organizacji do 30 kwietnia następnego roku. Kto nie dostosuje się do tych wymogów, zapłaci od 500 zł do 10 tys. zł.

Działania sklepów mają być monitorowane i kontrolowane przez regionalne Fundusze Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Pisemne sprawozdania przedsiębiorcy powinni złożyć do 31 marca roku kalendarzowego następującego po roku, którego dotyczy sprawozdanie. Wzór jest już dostępny na stronie internetowej WFOŚiGW w Katowicach. (klk)