Wydanie nr 14 z dn. 4.04.2025 r.

Ponton i motopompy, czyli…

Nowy sprzęt dla strażaków w gminie Strumień

Strumień to kolejna gmina w naszym regionie, która otrzymała pieniądze na zakup sprzętu dla OSP, który jest pomocny przy usuwaniu skutków powodzi. Dofinansowanie w wysokości 32 tys. złotych przyznał Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

Jak informuje strumieński magistrat, środki zostały przyznane w ramach programu udzielania pomocy finansowej w usuwaniu skutków powodzi dla obszarów dotkniętych stanem klęski żywiołowej. Dzięki wsparciu jednostki OSP wzbogaciły się specjalistyczny sprzęt, który umożliwi skuteczniejsze reagowanie w sytuacjach kryzysowych. Gmina zakupiła m.in. ponton dla OSP Drogomyśl, motopompy szlamowe dla OSP Strumień oraz OSP Pruchna, a także buty-wodery dla wszystkich gminnych jednostek OSP.

Oficjalne przekazanie sprzętu poszczególnym jednostkom nastąpiło w sali OSP w Zbytkowie. W wydarzeniu wzięli udział m.in. burmistrz Strumienia Anna Grygierek, przewodniczący Rady Miejskiej Czesław Greń, prezes WFOŚiGW w Katowicach Mateusz Pindel, komendant powiatowy PSP w Cieszynie bryg. Michał Pokrzywa.

„Zakupiony sprzęt znacząco zwiększy zdolności operacyjne jednostek OSP, umożliwiając im szybsze i bardziej efektywne działania ratunkowe w przypadku powodzi. Dzięki temu gmina Strumień będzie lepiej przygotowana do podejmowania działań w sytuacjach kryzysowych, zapewniając bezpieczeństwo mieszkańcom w obliczu zagrożeń naturalnych” – skomentowało wydarzenie miasto Strumień. (on)


Groźne… żabie amory

Rokrocznie na początku wiosny, czyli na przełomie marca i kwietnia, żaby rozpoczynają swoje amory. Najpierw wędrują do miejsc rozrodu. W drodze na wiosenne gody sporo płazów niestety ginie…

Rozjechane przez samochody płazy widać choćby na drodze Cieszyn – Ustroń, oraz na wielu innych trasach powiatu cieszyńskiego. Droga w kierunku Ustronia biegnie pomiędzy stawami na Gułdowach. A żaby mają taki zwyczaj, że opuszczają stawy i migrują na sąsiednie podmokłe łąki, aby tam po amorach złożyć skrzek. W tym celu muszą pokonać bardzo ruchliwą drogę i giną pod kołami pędzących aut.

Na szczęście część płazów udaje się uratować dzięki zaangażowaniu pracowników Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miejskiego w Cieszynie. Od wielu lat, po obu stronach drogi powiatowej biegnącej przez Gułdowy, montowane jest bowiem specjalne ogrodzenie z zielonej siatki. Wysokie na pół metra, ma utrudniać żabom wydostanie się z rowów przy stawach. Mimo tej przeszkody, sobie znanym sposobem, żaby wyłażą na jezdnię. Kierowcy nie mają za dużych szans, żeby żaby omijać, bo mogliby spowodować zagrożenie na drodze i po płazach zostaje tylko… płaski ślad. Sposobem uratowania żab byłoby przeniesienie ich na drugą stronę z brzegu stawu. Do tego jednak potrzebna byłaby masowa akcja miłośników przyrody…

Żab, w ocenie ekspertów, niestety jest coraz mniej. Tymczasem są one bardzo pożyteczne dla ekosystemów i ludzi, z wielu powodów. Po pierwsze, są drapieżnikami, które żywią się owadami, takimi jak komary i muchy. Pomagają w kontrolowaniu populacji szkodników, co może być korzystne dla rolnictwa i ludzi, chroniąc przed przenoszonymi przez owady chorobami. Po drugie, żaby stanowią ważny element łańcucha pokarmowego. Są pożywieniem dla innych zwierząt, takich jak ptaki drapieżne, węże i ssaki, co przyczynia się do różnorodności ekosystemów. Żaby ponadto nie tylko zjadają owady, ale także żywią się ślimakami i innymi roślinożernymi bezkręgowcami, które mogą uszkadzać rośliny ogrodowe. Pomagają w kontrolowaniu tych szkodników. Warto też wiedzieć, że skóra żab jest wrażliwa na zanieczyszczenia wodne i powietrze. Dlatego te stworzenia mogą być wykorzystywane jako wskaźniki ekologiczne do monitorowania jakości środowiska. I kolejna ciekawostka – żaby przyczyniają się do obiegu azotu w ekosystemach, ponieważ ich odchody dostarczają składników odżywczych do gleby i wody, wspomagając rośliny i organizmy wodne. Wiele gatunków żab jest jednak zagrożonych lub wyginęło w wyniku utraty siedlisk, zanieczyszczenia i chorób. Dlatego ochrona tych istot jest istotna dla zachowania równowagi ekosystemów. (mark)


Mają pomysły, mają pieniądze

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach rozstrzygnął pierwszy nabór prowadzony w ramach konkursu „Eko-wydarzenia”. Wnioskodawcy prześcigali się w pomysłach na promowanie „zielonych” wartości, ochronę lokalnej przyrody i zmianę myślenia na bardziej ekologiczne. Nie brakło projektów z powiatu cieszyńskiego, które zyskały przychylność katowickiego funduszu.

Konkurs skierowany był do stowarzyszeń oraz związków stowarzyszeń, fundacji, kół gospodyń wiejskich itp., których jednym z celów lub zadań statutowych jest ochrona środowiska lub edukacja ekologiczna. Celem naboru był wybór zadań z zakresu edukacji ekologicznej – propagowanie działań proekologicznych, podnoszenie powszechnej świadomości ekologicznej.

Z 53 zgłoszeń Zarząd Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach pozytywnie ocenił 37 wniosków, przyznając dofinansowanie w formie dotacji do łącznej kwoty 359 559,18 zł. Ze względu na niewykorzystanie założonej na konkurs puli pieniędzy, w najbliższym terminie planowane jest ogłoszenie kolejnego naboru wniosków na konkurs. Warto śledzić strony katowickiego funduszu, „Głos Ziemi Cieszyńskiej” i Beskidzką24.pl, by nie przegapić kolejnej szansy na zdobycie pieniędzy! Gdy tylko znany będzie termin naboru wniosków, damy znać!

A jakie eko-wydarzenia otrzymały dofinansowanie w pierwszym rozdaniu konkursu? W naszym regionie sporo. Beskidzki Związek Pszczelarzy „Bartnik” w Bielsku-Białej, zrzeszający koła pszczelarzy m.in. w Brennej, Chybiu, Cieszynie, Dębowcu, Goleszowie, Hażlachu, Istebnej, Skoczowie, Strumieniu i Ustroniu, otrzymał 10 tys. zł na zadanie o nazwie „Są pszczółki, jest życie”. Rejonowy Związek Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych w Bielsku-Białej – wspierający rolników i różnego rodzaju rolnicze gremia również na Śląsku Cieszyńskim – zdobył po 10 tys. zł na organizację dwóch przedsięwzięć. Są to „Regionalne spotkania z tradycją i ekologią” oraz „Ekologia naszą szansą na przyszłość”. Dotację w wysokości 10 tys. zł przyznano także Stowarzyszeniu Miłośników Dzięgielowa, które chce zaprosić swoich sympatyków na „Plener rzeźbiarski – śladami przyrody”. Po finansowy zastrzyk z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach sięgnął także Hufiec Ziemi Cieszyńskiej Związku Harcerstwa Polskiego Chorągwi Śląskiej. Harcerze otrzymali 10 tys. zł na projekt „Rowerowa EkoPrzygoda: Edukacja na dwa koła”. O pieniądze postarało się także Koło Gospodyń Wiejskich w Kostkowicach, które chce zorganizować wydarzenie „Pozytywnie pszczelnięci – z pszczołami za pan brat”. Katowicki fundusz wsparł je kwotą 5 411,18 zł. Warto dodać, że 10 tys. zł wędruje też do sąsiedniego Jaworza, gdzie Fundacja EkoArka Jaworze ma zamiar zorganizować „Śmieciobranie”. Innych ciekawych przykładów działań, które znalazły się wśród 37 projektów, jakie otrzymały dotacje z katowickiego funduszu, nie brakuje. Warto się nimi zainspirować i poszukać pola do działania w swoim otoczeniu! (kredo)


Śmiertelnie niebezpieczny mit

Chwila nieuwagi, brak wiedzy i pokutujące w społeczeństwie mity o korzyściach dla przyrody z wypalania traw sprawiają, że co roku pożary spowodowane tym procederem zbierają żniwo. To śmiertelne zagrożenie dla fauny i flory, a także i dla ludzi, gdyż zdarza się, że również oni padają ofiarą płomieni…

Sezon na pożary suchych traw wystartował w tym roku nieco szybciej niż zwykle i zapowiada się rekordowy. Jak wylicza Szymon Duława z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Cieszynie, w pierwszym kwartale br. strażackie interwencje konieczne okazały się już 20 razy, a w analogicznym okresie roku ubiegłego odnotowano zaledwie trzy tego typu zdarzenia. W tym roku pierwszy wyjazd do płonących traw w powiecie cieszyńskim odbył się 22 lutego, w zeszłym roku – 27 lutego. Jak dotąd największe tegoroczne pożary traw miały miejsce 8 marca w Goleszowie, gdzie płomienie zajęły obszar 25 arów, 12 marca w Brennej – 7,5 ara, oraz 22 marca w Simoradzu, gdy paliła się sucha trawa w leśnym młodniku, na powierzchni 139 arów.

Dla miłośników przyrody pożary traw oznaczają jedno: katastrofę dla ekosystemu. – Ogień i temperatura powodują śmierć owadów, a co za tym idzie giną zapylacze. Ginie też wiele gatunków ssaków, płazów oraz ptaków. Wiele z nich właśnie w trawach posiada swoje gniazda, nory i inne schronienia, w których wychowuje młode. Dodatkowo dym, z którym wówczas mamy do czynienia, zawiera toksyczne substancje. Wytwarzane są gazy cieplarniane. Po pożarze gleba staje się wyjałowiona, wysuszona, obniża się jakość gruntów na płaszczyźnie ekologicznej czy uprawowej. Umierają grzyby, bakterie. To one przyczyniają się na przykład do rozkładu materii organicznej. Szczególnie groźne są pożary torfowisk, które mogą trwać nawet kilka miesięcy, gdyż pożar może sięgać kilku metrów w głąb podłoża. Regeneracja łąk trwa kilka lat, a torfowisk czasem kilkaset. Po pożarze zmienia się także zdolność gleby do wchłaniania wody, a to w dobie powodzi błyskawicznych, z którymi mamy do czynienia ostatnio, ma wielkie znaczenie – podkreśla w rozmowie z „Głosem” Michał Szymaniak, miłośnik przyrody z Ustronia, który podejmuje szereg działań, by uwrażliwiać nie tylko młodych mieszkańców naszego regionu na potrzeby zwierząt, nawet tych najmniejszych, ale także na problemy związane z ochroną środowiska i ekologią.

Z kolei mundurowi przypominają – wypalanie traw, łąk, nieużytków, rowów czy trzcinowisk jest nie tylko skrajnie niebezpieczne dla zwierząt, środowiska i ludzi, ale również niezgodne z prawem, zabronione i karalne.

– Mimo licznych apeli i kampanii informacyjnych wciąż nie brakuje osób przekonanych, że wypalanie traw użyźnia glebę czy „oczyszcza” nieużytki. Nic bardziej mylnego! Wysoka temperatura ognia niszczy warstwę próchniczną gleby, zabija mikroorganizmy odpowiedzialne za jej żyzność, a gęsty, toksyczny dym szkodzi ludziom i zwierzętom. Ogień rozprzestrzenia się w niekontrolowany sposób, zwłaszcza przy zmiennym wietrze i suchym podłożu. Pożary traw często przenoszą się na pobliskie lasy, zabudowania mieszkalne i gospodarcze, a nawet obiekty przemysłowe. Zdarza się, że kończą się one tragicznie – utratą dobytku, a także życia ludzi i zwierząt – alarmuje Krzysztof Pawlik, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Cieszynie, i podkreśla, że policja ma obowiązek przeciwdziałać wszelkim działaniom zagrażającym życiu, zdrowiu i mieniu obywateli, dlatego każda informacja o wypalaniu traw spotyka się z natychmiastową reakcją funkcjonariuszy.

Podstawę prawną do ukarania sprawcy pożarów traw stanowią przepisy ustawy o ochronie przyrody, które mówią o tym, że „kto usuwa roślinność przez wypalanie z gruntów rolnych, obszarów kolejowych, pasów przydrożnych, trzcinowisk lub szuwarów, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 30 000 złotych”. Z kolei zgodnie z kodeksem karnym, osoba sprowadzająca zdarzenie zagrażające życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mające postać pożaru, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. Kwestie te reguluje także kodeks wykroczeń, który wskazuje, że osoba, która dokonuje czynności kończących się pożarem, podlega karze aresztu – od 5 do 30 dni, grzywny – od 20 do 5000 zł, albo karze nagany. Kara aresztu, grzywny albo nagany grozi też tym, którzy rozniecają ogień na terenie lasów, łąk, torfowisk czy wrzosowisk, albo w ich pobliżu, w miejscach ku temu nie wyznaczonych, a także tym, którzy wypalają trawę, słomę lub pozostałości roślinne na polach w odległości mniejszej niż 100 m od zabudowywań, lasów, zboża na pniu i miejsc ustawienia stert lub stogów bądź w sposób powodujących zakłócenia w ruchu drogowym, a także bez zapewnienia stałego nadzoru miejsca wypalenia. (kredo)


Nowe „Czyste Powietrze” wystartowało!

31 marca ruszył nabór wniosków w nowej odsłonie programu „Czyste Powietrze”. Pomoc ukierunkowana została na osoby szczególnie narażone na ubóstwo energetyczne, uszczelniono zasady dofinansowań, wzmocniono rolę gmin przez powierzenie im roli operatorów. Budżet programu został zasilony 10 mld zł bezzwrotnych dotacji ze środków Funduszu Modernizacyjnego.

Co nowego w programie? Kilka elementów: potwierdzenie standardu energetycznego domu przed i po inwestycji; wyższe progi dochodowe uprawniające do podwyższonego i najwyższego dofinansowania; najwyższe dofinansowanie uzależnione od dochodów oraz standardu energetycznego budynku; racjonalizacja wydatków – maksymalne kwoty dotacji w poszczególnych rodzajach kosztów kwalifikowanych, w tym limity dotacji jednostkowych na metr kwadratowy powierzchni ocieplenia; bezpłatna pomoc operatora – od momentu podjęcia decyzji o inwestycji aż po jej rozliczenie.

Co zrobić, by skorzystać z dotacji? Przede wszystkim zapoznać się z odświeżonym programem „Czyste Powietrze”. Szczegóły można znaleźć na stronie www.czystepowietrze.gov.pl Można też zadzwonić na infolinię: 22 340 40 80, działającą od poniedziałku do piątku w godz. 8.00-16.00. Wsparciem służą także pracownicy Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach oraz punktów konsultacyjno-informacyjnych w gminach. Można też skorzystać z pomocy operatora.

Program jest skierowany do osób fizycznych, które są właścicielami lub współwłaścicielami domów jednorodzinnych lub lokali mieszkalnych w budynkach posiadających wyodrębnioną księgę wieczystą. Minimalny okres własności wynosi 3 lata (nie dotyczy to sytuacji spadkowych). Dotacja jest przeznaczona dla budynków, które uzyskały pozwolenie na budowę do 31 grudnia 2020 r.

Dofinansowanie jest dostępne dla osób fizycznych spełniających określone kryteria dochodowe. Podstawowa dotacja wynosi do 40 proc. kosztów kwalifikowanych netto (bez VAT) i jest dla tych, których roczny dochód nie przekracza 135 000 zł. Podwyższona dotacja jest do 70 proc. kosztów kwalifikowanych netto (bez VAT) i obowiązuje przy miesięcznym dochodzie do 2 250 zł na osobę lub 3 150 zł w gospodarstwach jednoosobowych. Roczny przychód z tytułu prowadzenia przez wnioskodawcę lub małżonka wnioskodawcy działalności gospodarczej może wynosić maksymalnie czterdziestokrotność minimalnego wynagrodzenia za pracę. Najwyższe dofinansowanie to nawet 100 proc. kosztów netto inwestycji (bez VAT). Obowiązuje przy średnim miesięcznym dochodzie do 1 300 zł na osobę w gospodarstwach wieloosobowych lub 1 800 zł w gospodarstwie domowym jednoosobowym. Ponadto mogą je otrzymać osoby, które mają ustalone prawo do jednej z czterech form zasiłku – stałego, okresowego, rodzinnego lub specjalnego zasiłku opiekuńczego. Roczny przychód z tytułu prowadzenia przez wnioskodawcę lub małżonka wnioskodawcy działalności gospodarczej może wynosić maksymalnie dwunastokrotność minimalnego wynagrodzenia za pracę. Dofinansowanie w najwyższym progu przewidziane jest dla osób ubogich energetycznie, czyli dla właścicieli budynków lub lokali, w których zapotrzebowanie na energię użytkową do ogrzewania wynosi powyżej 140 kWh/m2 rocznie.

Dofinansowanie można otrzymać na wymianę pozaklasowego kotła na paliwo stałe na nowe źródło ciepła; termomodernizację, w tym: ocieplenie przegród, stolarkę okienną i drzwiową, bramy garażowe, wentylację mechaniczną z odzyskiem ciepła. Wybierając jako źródło ogrzewania pompę ciepła, kocioł zgazowujący lub na pellet, obowiązkowo należy korzystać z tzw. listy ZUM (lista zielonych materiałów i urządzeń). To bezpłatna pomoc w wyborze urządzeń i materiałów kwalifikujących się do dofinansowania w programie.

Przy wyborze firmy realizującej prace w ramach programu „Czyste Powietrze” warto zachować czujność. Podpisując umowę, upewnij się, że wykonawca posiada odpowiednie doświadczenie, referencje oraz stosuje odpowiednie materiały i urządzenia zgodne z listą ZUM. Unikaj firm, które naciskają na podpisanie umowy na pierwszym spotkaniu lub składają nierealne obietnice. Warto wcześniej sprawdzić opinie innych klientów oraz skonsultować się z operatorem programu lub punktem konsultacyjno-informacyjnym w gminie. Pamiętaj – dobrze dobrany wykonawca to gwarancja solidnie przeprowadzonej inwestycji i skutecznej poprawy efektywności energetycznej twojego domu. (kredo)

Wydanie nr 10 z dn. 7.03.2025 r.

 

 

 

 

Mimo, że nadal mamy kalendarzową zimę, w przyrodzie zaczyna się wiosna

Boćki już lecą

W przyrodzie „czuć już” wiosnę. Ptasią wiosnę… W powiecie cieszyńskim pojawiły się skowronki, czajki, szpaki. Na zbiornikach wodnych gęsi gęgawy łączą się w pary. Widać tokujące łabędzie nieme, krzyżówki i gągoły. W lasach „bębnią” dzięcioły, a na stawach słychać klangor żurawi. Tyle że bocianów jeszcze nie ma.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Obecnie wiosna przychodzi do nas szybciej niż jeszcze dwadzieścia czy piętnaście lat temu. – W rezultacie można już usłyszeć wiosenne śpiewy kosów, trznadli, sikor i kowalików, jednak pierwsze bociany białe pojawiają się w naszym regionie zwykle w trzeciej dekadzie marca, zaś większość przylatuję z początkiem kwietnia – zaznacza Jarosław Gil.

Ornitolog i przyrodnik ze Skoczowa przekonuje, że zimowe obserwacje tych ptaków zdarzają się natomiast rzadko. – Mam informację, że w lutym bocian biały był widziany w Zebrzydowicach, jednak niewiele wiem na jego temat. Być może był u nas przelotem – zastanawia się przyrodnik i przypomina, że kiedyś bociany zimowały w Dębowcu. – W tym roku nie było takiego przypadku, za to dwa lata temu w styczniu i w lutym bocian pokazał się w Mnichu – wspomina.

W 2024 odbył się, organizowany co dziesięć lat, Międzynarodowy Spis Bociana Białego. W jego ramach zaobserwowano, że powiecie cieszyńskim gniazda zajmuje 26 par. Najwięcej w gminie Dębowiec (6 par) oraz w gminach Zebrzydowice i Strumień (po 4 gniazda). – Od kilku lat liczba zajętych gniazd utrzymuje się na podobnym poziomie, jednak warto przypomnieć, że w latach 90. ubiegłego stulecia w powiecie cieszyńskim gnieździło się 75 bocianich par – mówi Jarosław Gil.

Ornitolog tłumaczy, że populacja tych ptaków maleje, ponieważ sporo, zwłaszcza młodych osobników ginie. Bociany tracą życie wpadając m.in. na linie energetyczne. – Taka sytuacja miała miejsce na przykład w ubiegłym roku w Ustroniu, gdzie młoda samiczka, która wychowywała młode, przed odlotem do ciepłych krajów zginęła na przewodach elektrycznych – wspomina Jarosław Gil.

Ale do kurczenia się populacji bocianów przyczyniają się również ludzie. Zwłaszcza mieszkańcy Afryki i Bliskiego Wschodu, którzy polują na te ptaki. – W efekcie, szacuje się, że 60 procent młodych bocianów ginie zanim osiągnie dojrzałość – mówi Jarosław Gil.

Na ziemi cieszyńskiej żyją jednak również rzadko spotykane bociany czarne. Te płochliwe i skryte ptaki przylatują do nas nieco wcześniej niż bociany białe, a jak wiadomo, gnieżdżą się głównie w lasach lub większych zadrzewieniach. Szacuję się, że na ziemi cieszyńskiej występuje około 12 par tych ptaków, choć przyrodnicy nie zdradzają miejsc ich gniazdowania. (wk)

Fot. Jarosław Gil


Będą kolejne pracownie, tym razem w szkołach powiatowych

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach rozstrzygnął jedenastą edycję konkursu „Zielona Pracownia Projekt’2025”. Jest on skierowany do szkół podstawowych (klasy 4-8) i średnich z województwa śląskiego.

Konkurs cieszył się dużym powodzeniem. Z 243 zgłoszeń, które w tym roku nadesłano, jury wyłoniło 41 najbardziej ciekawych i wartościowych projektów. Na ich realizację szkoły otrzymają z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach łącznie 491 697,10 zł.

Konkurs „Zielona Pracownia_Projekt’2025” skierowany był do szkół podstawowych i średnich z terenu województwa śląskiego, z zastrzeżeniem, że o dofinansowanie mogą ubiegać się placówki, które nie otrzymały dofinansowania w poprzednich edycjach konkursu.
Przedmiotem konkursu było utworzenie projektu szkolnej pracowni na potrzeby nauk przyrodniczych, biologicznych, ekologicznych, geograficznych, geologicznych czy chemiczno-fizycznych. Maksymalna wysokość nagrody nie mogła przekroczyć 20 proc. kosztu całkowitego wdrożenia projektu i stanowić więcej niż 12 tys. zł.

Na liście laureatów znalazły się dwie szkoły prowadzone przez Powiat Cieszyński – III Liceum Ogólnokształcące w Zespole Szkół im. Władysława Szybińskiego w Cieszynie oraz I Liceum Ogólnokształcące w Zespole Szkół Ogólnokształcących im. Pawła Stalmacha w Wiśle. Każda z tych placówek zdobyła po 12 tys. zł.

w regionie, które jeszcze nie mają w swoich murach zielonej przestrzeni. Ruszyła bowiem kolejna – jedenasta – edycja konkursu „Zielona Pracownia’2025”. Jego celem jest dofinansowanie w formie dotacji wniosków dotyczących utworzenia pracowni na potrzeby nauk przyrodniczych, biologicznych, ekologicznych, geograficznych, chemiczno-fizycznych czy geologicznych w klasach 4-8 szkół podstawowych oraz w szkołach średnich.

Dotacja będzie udzielana z uwzględnieniem efektów zadania i możliwości finansowych Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach do wysokości 80 proc. kosztów kwalifikowanych z zastrzeżeniem, że maksymalna kwota dotacji nie może przekroczyć 48 000 zł.

Wnioski w konkursie „Zielona Pracownia’2025” można składać w terminie od 1 do 31 marca br. Na stronie internetowej katowickiego funduszu znajdują się aktualny regulamin oraz wzory dokumentów, które należy złożyć chcąc ubiegać się o dofinansowanie. Komplet dokumentów należy przesłać listem poleconym, kurierem bądź dostarczyć osobiście do siedziby Funduszu pod adresem: Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, ul. Plebiscytowa 19, 00-035 Katowice. Składanych dokumentów nie należy: zszywać, bindować, wkładać do koszulek, teczek ani segregatorów, za wyjątkiem nośników elektronicznych. Komplet dokumentów można również złożyć w formie elektronicznej za pośrednictwem elektronicznej Platformy Usług Administracji Publicznej (ePUAP), na elektroniczną skrzynkę podawczą WFOŚiGW lub z wykorzystaniem usługi e-Doręczeń, zgodnie z instrukcją zamieszczoną na stronie www.wfosigw.katowice.pl/kontakt/epuap.html (kredo)


Zyskuje coraz więcej miłośników, ale nie wszędzie można go zrywać

Skoro wzmacniał wielkiego zwierza…

Jego miłośnicy już nie mogą się doczekać aż wystrzeli po zimie soczystą zielenią pełnych aromatu i zdrowotnych właściwości liści. Już wkrótce jego subtelny zapach będzie z daleka wyczuwalny podczas spacerów po lasach. Mowa o dziko rosnącym czosnku niedźwiedzim, jednej z pierwszych wiosennych roślin.

Sezon na czosnek niedźwiedzi wkrótce się rozpocznie. W naturze zasiedla on cieniste i wilgotne lasy liściaste o żyznych i próchniczych glebach oraz tereny wzdłuż brzegów rzek i potoków. Najwcześniej na przełomie marca i kwietnia pojawiają się intensywnie zielone, lancetowate liście. Natomiast zebrane w baldachy, białe kwiaty rozwijają się dopiero w maju. Liście czosnku niedźwiedziego, wyglądem podobne do liści konwalii, wykorzystywane w lecznictwie od średniowiecza, a stanowiące kulinarne odkrycie ostatnich lat, najsmaczniejsze i najbardziej wartościowe są właśnie do momentu, gdy roślina zakwitnie. Niemniej jednak, wobec wciąż rosnącej popularności czosnku niedźwiedziego, zwanego również czosnkiem cygańskim czy… cebulą czarownic, warto wiedzieć, że nie wszędzie można go zrywać.

Na większości obszarów naszego kraju zbieranie czosnku niedźwiedziego jest zabronione. Czosnek niedźwiedzi jest bowiem w naszym kraju objęty ochroną częściową. Jego zbiór dopuszczony jest jedynie w trzech województwach, w tym w województwie śląskim, a ponadto w małopolskim i podkarpackim. Jednak jego pozyskiwanie jest możliwe jedynie po wcześniejszym uzyskaniu zgody regionalnego dyrektora ochrony środowiska. Warunkiem jest zbiór ręczny liści, bez uszkadzania części podziemnych roślin, wyłącznie z licznych populacji, zostawiając nie mniej niż 75 procent populacji. Zabrania się jakiejkolwiek ingerencji w części podziemne rośliny.

Co ciekawe, czosnek niedźwiedzi można uprawiać we własnym ogrodzie, na działce, a nawet w doniczce na parapecie. W cebulki można zaopatrzyć się w sklepach ogrodniczych. Samodzielna uprawa pozwoli czerpać do woli z dobroczynnych i smakowych właściwości czosnku niedźwiedziego, bez ingerencji w środowisko naturalne.

Co roku Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach wydaje po kilka zezwoleń rocznie na zbiór czosnku niedźwiedziego na terenie województwa śląskiego. Czy świadczy to o niewielkim zainteresowaniu zbiorem liści tej rośliny na naszym terenie? A może o powszechnej niewiedzy dotyczącej przepisów? Trudno powiedzieć. Warto jednak podkreślić, że surowo zabronione jest pozyskiwanie czosnku niedźwiedziego w rezerwatach, czyli na przykład w rezerwacje „Skarpa Wiślicka”, leżącym w sąsiedztwie DK 81, czyli popularnej wiślanki, na granicy Skoczowa, Wiślicy i Ochab.

W lecznictwie czosnek niedźwiedzi jest wykorzystywany od wieków. Wierzono, że był on pierwszym posiłkiem niedźwiedzi budzących się z zimowego snu i stąd jego nazwa. A skoro wzmacniał wielkiego zwierza, to uważano go za źródło nadludzkiej siły. I nie mylono się! W roślinie drzemie bowiem potężna moc lecznicza. Substancje zawarte w zielonych liściach posiadają fenomenalne korzyści zdrowotne, w tym przeciwwirusowe, przeciwbakteryjne i przeciwgrzybiczne. Czosnek niedźwiedzi potrafi oczyścić organizm z toksyn i metali ciężkich. Jest naturalnym źródłem witamin A, C i E, czyli antyoksydantów chroniących ciało człowieka przed rozwojem miażdżycy, nadciśnienia, chorób serca i nowotworów. To również naturalny antybiotyk, który zabija chorobotwórcze bakterie, nie niszcząc jednocześnie naturalnej flory bakteryjnej organizmu. Zastosowanie znajduje również w kuchni. Można z niego przygotować aromatyczne pesto, oliwę czy masło. To także ceniony składnik sałatek, zup, dodatek do mięs, serów i twarogów. (kredo)


Mój Prąd z rekordowym budżetem!

Dobra wiadomość dla osób planujących montaż paneli instalacji fotowoltaicznych w swoich gospodarstwach domowych. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zwiększył budżet szóstej edycji programu Mój Prąd o dodatkowe 600 mln zł, czyli do 1,85 mld zł. To największy budżet w historii naborów programu Mój Prąd. Finansowanie pochodzi z programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko (FEnIKS) na lata 2021-2027.

Nabór wniosków w programie Mój Prąd 6.0 prowadzony będzie do 29 sierpnia 2025 r lub do wyczerpania środków. Z programu dotacje na montaż mikroinstalacji fotowoltaicznych na własne potrzeby oraz magazynu energii lub ciepła otrzymują osoby fizyczne. Przypomnijmy, że w sześciu edycjach programu Mój Prąd Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wypłacił ponad 3 mld zł dotacji na realizację ponad 560 tys. projektów.

Szósty nabór wniosków wystartował 2 września 2024 r. Do 3 marca 2025 r. wpłynęły niemal 83 tys. wniosków na łączną kwotę 1,15 mld zł, z tego ponad 41 tys. na kwotę 585 mln zł dotyczy również dofinansowania magazynów energii elektrycznej, a ponad 13 tys. o wartości 61 mln zł – magazynów ciepła.

Beneficjentami programu mogą zostać osoby fizyczne wytwarzające energię elektryczną na własne potrzeby, które mają zawartą umowę kompleksową – umowę sprzedaży na wprowadzenie do sieci energii elektrycznej wytworzonej w mikroinstalacji. Dofinansowanie przyznawane jest w formie dotacji do 50 proc. kosztów kwalifikowanych inwestycji. Zakres dofinansowania obejmuje budowę mikroinstalacji fotowoltaicznej bądź mikroinstalacji fotowoltaicznej wraz z magazynem energii lub magazynem ciepła.

O wsparcie w ramach programu mogą starać się prosumenci, którzy ponieśli wydatki na swoje instalacje fotowoltaiczne po 1 stycznia 2021 r. Warunkiem dofinansowania jest rozliczanie się w systemie net-billing. Aby uzyskać dofinansowanie do instalacji PV, zgłoszonych do przyłączenia do sieci elektroenergetycznej od 1 sierpnia 2024 r., konieczna jest inwestycja w magazyn energii elektrycznej lub/i magazyn ciepła. Moc takiej instalacji fotowoltaicznej może wynieść od 2 kW do 20 kW.

Przypomnijmy, że dofinansowanie do mikroinstalacji fotowoltaicznych w przypadku inwestycji także w magazyn energii lub/i magazyn ciepła wynosi do 7 tys. zł, a bez niego – 6 tys. zł. Do magazynu energii cieplnej o minimalnej pojemności 20 dm3 prosumenci mogą uzyskać do 5 tys. zł dofinansowania, a do magazynu energii elektrycznej o minimalnej pojemności 2 kWh – do 16 tys. zł.

Prosumenci, czyli osoby produkujące własną energię, coraz częściej korzystają z magazynów energii, aby zwiększyć efektywność swoich instalacji fotowoltaicznych. Wśród korzyści z magazynowania energii są: autonomia energetyczna – magazynowanie nadwyżek i redukcja strat energii, mniejsze uzależnienie od sieci energetycznej, lepsze wykorzystanie odnawialnych źródeł energii, oszczędności finansowe – niższe rachunki za prąd i optymalizacja taryf energetycznych redukcja emisji CO2.

Osoby aplikujące o dotacje z programu Mój Prąd 6.0 często popełniają błędy i tracą szansę na sprawne zdobycie finansowego zastrzyku. Zdarza się na przykład, że przedstawiają do dofinansowania urządzenia, które nie spełniają określonych kryteriów programu. Ponadto występują braki w fakturach lub danych w nich zamieszczonych, brakuje dokumentów potwierdzających płatność, nie ma lub jest błędnie wypełniony protokół odbioru magazynu energii czy magazynu ciepła. Inne błędy to: dołączanie protokołu odbioru niezgodnego z wymaganym wzorem, brak zaświadczenia od Operatora Sieci Dystrybucyjnej (OSD), które potwierdza przyłączenie do sieci elektroenergetycznej, brak wpisania adresu mailowego wnioskodawcy lub wpisanie adresu z błędem, co utrudnia, a czasem uniemożliwia komunikację. Warto wziąć pod uwagę te wskazówki, bo to z pewnością pomoże zwiększyć szansę na pomyślne rozpatrzenie wniosku oraz uzyskanie dofinansowania na instalację fotowoltaiczną. (kredo)

Wydanie nr 6 z 7.02.2025 r.

Zielona Pracownia – nowy rozdział w edukacji ekologicznej szkoły

Przystanek na drodze do wiedzy

Nastał dzień, na który w Istebnej długo czekano. W beskidzkich groniach powstała kolejna zielona pracownia, dofinansowana przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Korzystać z niej będą dzieci, które do Trójwsi Beskidzkiej przyjeżdżają, by podreperować swoje zdrowie.

ielona pracownia została utworzona w Zespole Szkół Specjalnych im. dr. Stanisława Kopczyńskiego, który działa przy Wojewódzkim Centrum Pediatrii „Kubalonka” w Istebnej. Na jej uruchomienie placówka w Istebnej, będąca jedną z jednostek organizacyjnych samorządu województwa śląskiego, otrzymała 48 tys. zł w konkursie „Zielona Pracownia ’2024” Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. W efekcie powstała nowoczesna i inspirująca przestrzeń o nazwie „Przystanek Zielona Przełęcz”.

– Miałam ogromną przyjemność uczestniczyć w tym wyjątkowym wydarzeniu, które otwiera nowy rozdział w edukacji ekologicznej szkoły, dając uczniom możliwość nauki w otoczeniu sprzyjającym trosce o środowisko. Jestem dumna, że mogłam być częścią tego projektu i zobaczyć, jak wielkie możliwości daje to miejsce naszym uczniom. Zielona Pracownia to nie tylko sala. To krok w stronę troski o środowisko i lepszą przyszłość dla młodych pokoleń. To również budowanie świadomości ekologicznej – podkreśla Iwona Gejdel-Targosz, zastępca prezesa zarządu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. W wydarzeniu uczestniczyli również m.in. Joanna Bojczuk – członek Zarządu Województwa Śląskiego, dyrektor szkoły – Daria Węgrzyn-Welc.

Trzymaj rękę na zielonym pulsie!

Już niedługo pojawi się kolejna szansa dla szkół w regionie, które jeszcze nie mają w swoich murach zielonej przestrzeni. Wkrótce bowiem rusza kolejna – jedenasta – edycja konkursu „Zielona Pracownia’2025”.

Jego celem jest dofinansowanie w formie dotacji wniosków dotyczących utworzenia pracowni na potrzeby nauk przyrodniczych, biologicznych, ekologicznych, geograficznych, chemiczno-fizycznych czy geologicznych w klasach 4-8 szkół podstawowych oraz w szkołach średnich.

Dotacja będzie udzielana z uwzględnieniem efektów zadania i możliwości finansowych Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach do wysokości 80 proc. kosztów kwalifikowanych z zastrzeżeniem, że maksymalna kwota dotacji nie może przekroczyć 48 000 zł.

Wnioski w konkursie „Zielona Pracownia’2025” składać będzie można w terminie od 1 do 31 marca br. Na stronie internetowej katowickiego funduszu znajdują się aktualny regulamin oraz wzory dokumentów, które należy złożyć chcąc ubiegać się o dofinansowanie. Komplet dokumentów należy przesłać listem poleconym, kurierem bądź dostarczyć osobiście do siedziby Funduszu pod adresem: Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, ul. Plebiscytowa 19, 00-035 Katowice. Składanych dokumentów nie należy: zszywać, bindować, wkładać do koszulek, teczek ani segregatorów, za wyjątkiem nośników elektronicznych. Komplet dokumentów można również złożyć w formie elektronicznej za pośrednictwem elektronicznej Platformy Usług Administracji Publicznej (ePUAP), na elektroniczną skrzynkę podawczą WFOŚiGW lub z wykorzystaniem usługi e-Doręczeń, zgodnie z instrukcją zamieszczoną na stronie www.wfosigw.katowice.pl/kontakt/epuap.html (kredo)


A może… pod chmurką?

Zbliża się inauguracja III edycji konkursu „Ekopracownia pod chmurką 2025”, a co za tym idzie szansa na pozyskanie funduszy na nową przestrzeń do nauki. Konkurs startuje 1 kwietnia. To więc ostatni dzwonek, by solidnie się do niego przygotować!

Od ubiegłego roku z ekologicznej pracowni pod chmurką cieszy się Szkoła Podstawowa nr 2 im. Marii Konopnickiej w Istebnej.

Konkurs „Ekopracownia pod chmurką 2025” skierowany jest do organów prowadzących placówki oświatowe z terenu województwa śląskiego. Jego celem jest utworzenie na terenie należącym do placówki oświatowej pracowni dedykowanej prowadzeniu zajęć dydaktycznych na świeżym powietrzu. Chodzi o lekcje z zakresu przyrody, biologii, ekologii, geografii, geologii itp. w szkołach podstawowych oraz szkołach średnich.

Dotacja będzie udzielana z uwzględnieniem efektów zadania i możliwości finansowych organizatora konkursu – Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach – do wysokości 80 proc. kosztów kwalifikowanych z zastrzeżeniem, że maksymalna kwota dotacji nie może przekroczyć 70 000 zł.

Wnioski będzie można składać w terminie od 1 do 30 kwietnia br. Na stronie funduszu można znaleźć odpowiednie wzory dokumentów i aktualny regulamin konkursu. (kredo)

 


Jak zdobyć dopłatę do elektryka?

„NaszEauto” rusza

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wraz z resortem klimatu i środowiska uruchomiły program „NaszEauto”. Na dopłaty do zakupu samochodów elektrycznych przeznaczonych zostanie 1,6 mld zł ze środków Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększenia Odporności Polski.

Nabór wniosków ruszył 3 lutego. Maksymalna kwota wsparcia wynosi 40 tys. zł. O dotacje do zakupu, leasingu, wynajmu długoterminowego mogą starać się osoby fizyczne oraz osoby fizyczne prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą. Do wsparcia kwalifikują się wyłącznie nowe samochody elektryczne kategorii M1, wcześniej niezarejestrowane, których cena nie przekracza 225 tys. zł netto.

– Chcemy umożliwić i ułatwić polskim rodzinom zakup aut elektrycznych. Jesteśmy świadomi, że takie pojazdy to przyszłość motoryzacji. Dlatego prezentujemy program „NaszEauto”, który stawia na dofinansowanie zakupu aut elektrycznych, a nie opodatkowanie spalinowych – informuje Krzysztof Bolesta, sekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska.

Co istotne, program skonstruowany jest w ten sposób, że poza bazową kwotą wsparcia zapewnione są również dwa rodzaje premii dodatkowej. – Jedna to premia za złomowanie. Zależy nam na tym, aby przy promowaniu zakupu lub leasingu samochodu elektrycznego również złomować te samochody spalinowe, które przestają być wykorzystywane przez beneficjenta. Mamy również premię za niski dochód – wyjaśnia Dorota Zawadzka-Stępniak, prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Program „NaszEauto” promuje także zakup samochodów elektrycznych w dużych rodzinach i wśród prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą, którzy stanowią 85 proc. przedsiębiorców w Polsce.

Wsparciem objęte zostaną fabrycznie nowe elektryczne samochody osobowe o przebiegu do 6 tys. km, które przed zakupem nie były zarejestrowane (w maksymalnej cenie 225 tys. zł netto, bez VAT). Do programu kwalifikują się również pojazdy demonstracyjne, np. używane do jazd próbnych na tablicach dealerskich.

Bazowa wysokość wsparcia dla osób fizycznych przy zakupie auta wynosi 18 750 zł. Dotacja wzrośnie o 10 tys. zł w przypadku zezłomowania samochodu spalinowego kategorii M1, którego ostateczny odbiorca wsparcia był właścicielem bądź współwłaścicielem co najmniej 3 lata oraz zezłomowanie samochodu nastąpiło nie wcześniej niż 1 lutego 2020 roku. Osoby fizyczne z dochodem nie przekraczającym 135 tys. zł otrzymają dodatkowe dofinansowanie w wysokości 11 250 zł. Osoby posiadające Kartę Dużej Rodziny otrzymają dofinansowanie w wysokości 30 tys. zł. Dotacja wzrośnie o 5 tys. zł w przypadku zezłomowania samochodu spalinowego kategorii M1, 5 tys. zł przy niskim dochodzie. Natomiast w przypadku leasingu aut elektrycznych podstawowa kwota wsparcia dla osób fizycznych i osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą wynosi 30 tys. zł. W przypadku zezłomowania samochodu spalinowego kategorii M1 dotacja dla osób fizycznych wzrośnie o 5 tys. zł, a dla osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą o 10 tys. zł. Osoby fizyczne z dochodem nie przekraczającym 135 tys. zł otrzymają dodatkowe dofinansowanie 5 tys. zł.

Jak uzyskać wsparcie finansowe? Pierwszym krokiem będzie zakup samochodu elektrycznego. Pojazd musi zostać zarejestrowany (nie kwalifikują się pojazdy, które zarejestrowane zostały na dealera), należy wykupić ubezpieczenie OC, dodatkowo wymagane jest ubezpieczenie AC (w przypadku, gdy ostateczny odbiorca wsparcia to JDG na polisie musi być wskazane, że pojazd przeznaczony jest do celów zarobkowych lub ubezpieczonym musi być JDG – nie osoba fizyczna).

W przypadku leasingu bądź wynajmu długoterminowego pojazdu elektrycznego przed złożeniem wniosku do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, należy podpisać umowę leasingową/wynajmu długoterminowego, dokonać zapłaty opłaty wstępnej (lub równoważnej) oraz podpisać protokół przekazania pojazdu do używania lub używania i pobierania pożytków. Umowa leasingu bądź wynajmu musi dotyczyć okresu co najmniej 2 lat.

Dokumenty można składać wyłącznie on-line do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej z wykorzystaniem platformy Generator Wniosków o Dofinansowanie dostępnej na www.gwd.nfosigw.gov.pl (kredo)


Poszukują siedlisk nietoperzy

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach zbiera informacje o siedliskach nietoperzy w województwie śląskim. Prowadzona inwentaryzacja umożliwi przygotowanie działań ochronnych na przełomie 2025 i 2026 roku.

Na świecie żyje ponad 980 gatunków nietoperzy, z czego w Polsce – 25. Część z nich jest zagrożona wyginięciem, dlatego polskie nietoperze objęte są ścisłą ochroną gatunkową. Zabronione są wobec nich wszelkie działania narażające je na zranienie lub śmierć.

Ściśle chroniony jest m.in. podkowiec mały – najmniejszy polski nietoperz, który występuje jedynie na południu Polski. Kolonie rozrodcze tego latającego ssaka można spotkać najczęściej na starych strychach (na przykład kościelnych poddaszach), ponieważ miejsca te szybko się nagrzewają i długo utrzymują ciepło. W zimie podkowce przenoszą się do piwnic i jaskiń, gdzie zapadają w hibernację. Wiedzą o tym m.in. w starym młynie w Pierśćcu, gdzie na co dzień bytuje ten rzadki gatunek. Z tego też powodu pierściecki młyn został uznany za specjalny obszar ochrony siedlisk Natura 2000.

Innym miejscem bytowania nietoperzy w naszym regionie jest strych szkoły podstawowej w Brennej. Zadomowiły się tam dwa gatunki, podkowiec mały oraz nocek duży. Co ciekawe, to jedno z najliczniejszych letnich stanowisk podkowca małego nie tylko w Beskidzie Śląskim, ale w całym kraju (obserwowano tu nawet około 250 osobników). Z tego też powodu w szkole działa jedno z nielicznych obserwatoriów nietoperzy w kraju.

Nietoperze przebywają na brenneńskim strychu od maja do września, tworząc klasyczną kolonię rozrodczą. Przynajmniej część z tych zwierząt spędza jednak w Brennej również zimę, hibernując w licznych na tym obszarze jaskiniach (w masywie Stołowa, Trzech Kopców, Grabowej i Malinowa). Niestety zdaniem specjalistów z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach, na stan populacji, nie tylko podkowca małego, wpływają zmiany w strukturze żerowisk w otoczeniu schronień. To np. wylesianie czy wycinanie roślinności nadbrzeżnej i osłaniającej trasy przelotu, a także intensyfikacja rolnictwa z użyciem szkodliwych dla nietoperzy pestycydów. Istotne jest więc popularyzowanie i wspieranie wiedzy oraz dobrych praktyk służących zachowaniu środowiska przyjaznego dla życia i rozwoju tych latających ssaków. Ważna jest także regularna inwentaryzacja ich stanowisk.

„Jeśli więc w waszej okolicy nietoperze wybrały na schronienie strychy, stare budynki lub obiekty sakralne, zgłoście ich lokalizację do RDOŚ do 28 lutego 2025 r.” – apelują katowiccy przyrodnicy, dodając, że celem zaplanowanych działań jest nie tylko ochrona siedlisk nietoperzy, ale także ograniczenie ich uciążliwości dla właścicieli budynków. Z tego powodu planowane są m.in. naprawy uszkodzonych stropodachów i innych elementów konstrukcji, a także działania polegające na zabezpieczeniu miejsc gromadzenia się guana. Szczegóły zostaną jednak określone dopiero po oględzinach terenowych i będą zależne od dostępnych środków finansowych.

Zgłoszenia siedlisk nietoperzy należy przesyłać na adres: [email protected] lub zgłaszać za pośrednictwem gminy. (on)