Latem pod mostem, zimą „u znajomych”
Dzikie koczowiska wracają „jak bumerang”
Reklamówki pełne śmieci, resztki jedzenia, stare worki i materace, szkło z rozbitych butelek, zużyte chusteczki i dziesiątki niedopałków. Latem w Skoczowie regularnie powraca problem dzikich koczowisk bezdomnych. Służby interweniują, miejsca są sprzątane, ale szybko problem pojawia się gdzie indziej. – To syzyfowa praca. Ci ludzie wracają jak bumerang – przyznaje Marian Machalica, komendant Straży Miejskiej w Skoczowie.
Wakacyjny biznes pod chmurką. Sprawdzamy, co wolno młodym sprzedawcom
Lemoniada, ciasto i… paragraf?
Dzieci sprzedające ze straganiku lemoniadę czy ciasto to nierzadki widok, ostatnio również w naszym regionie. W krajowej przestrzeni medialnej pojawiały się za to informacje na temat interwencji służb mundurowych wobec tego typu letniej działalności. Zobaczmy zatem, z jakimi ewentualnymi obostrzeniami wiąże się dziecięcy handel pod chmurką.
Historie z naszej cieszyńskiej ziemi
Biegano za rurkami, ale… gwoździ było pod dostatkiem. Obiekt stanął raptem w przeciągu kilku miesięcy. Roboty ziemne ruszyły w maju 1976 roku. Bardzo dużo zrobiono społecznie. Mieszkańcy przepracowali na budowie tysiące godzin. Amfiteatr w Ustroniu swoją działalność zainaugurował równo 50 lat temu. Na dobry początek odbyła się premierowa edycja Festiwalu Piosenki Czeskiej i Słowackiej. Obiekt ulokowany w pięknym parku szybko stał się centrum wydarzeń kulturalnych miasta-uzdrowiska.
Zawsze byłem otwarty na drugiego człowieka
Miliony widzów znają go z „Na Wspólnej” i „Miodowych lat”, ale podczas spotkania w Cieszynie Waldemar Obłoza pokazał się przede wszystkim jako człowiek otwarty, pogodny i pełen dystansu do siebie. W rozmowie z red. Mariolą Morcinkovą opowiada o aktorstwie, życiowych kryzysach, mediach społecznościowych i miejscu, do którego lubi wracać.
Rajdowa przygoda Łukasza Sztuki
„Prawdziwy talent, jeden z najzdolniejszych rajdowych kierowców młodego pokolenia w Polsce. Od początku kariery jest zawodnikiem Automobilklubu Cieszyńskiego” – tak przed 25 laty w sierpniu pisałem w „Głosie” o młodym sportowcu (na zdjęciu), który szykował się akurat do świętowania swoich 25. urodzin. Atuty Wiślanina dostrzegli szefowie teamu Seata i zaproponowali czteroletni kontrakt. Łukasz rzecz jasna skorzystał z niebywałej szansy. Od początku sezonu 2001 zasiadał za kierownicą cordoby WRC. Jego rywalizacja w Mistrzostwach Polski ze ścisłą krajową czołówką, głównie z Januszem Kuligiem, Leszkiem Kuzajem i Krzysztofem Hołowczycem, nabierała coraz większych rumieńców.
Czantoria. Góra rycerzy, przemytników i… końca świata
Nie jest tysięcznikiem, za to stanowi najwyższy punkt w wododziale Wisły i Odry. Nad Ustroniem góruje zaś przeszło 600 metrów. Wznosząca się na wysokość 995 metrów n.p.m. Czantoria Wielka była licznie odwiedzana już na początku XIX wieku, współcześnie zaś należy do najbardziej kultowych śląskich gór. Warto więc choć raz stanąć na jej wierzchołku. Najlepiej po lekturze „Głosu Ziemi Cieszyńskiej”.
Kto z was nie słyszał o potężnych rycerzach śpiących we wnętrzu ustrońskiej góry, którym czeladnik kowalski Hanysek podkuwa konie w wigilijny wieczór? Woje czekają tylko na moment, kiedy będą mogli wyjść ze swej groty i wyzwolić nas, biedny lud śląski. Problem polega jednak na tym, że opinie „od kogo rycerze będą nas wyzwalali” zawsze były mocno rozbieżne. Jedna z teorii mówiła zaś, że „od tych hromskich darmozjadów, co przychodzom z rozmaitych stron nas łokrodać”.
