Wydanie nr 35 z dn. 4.09.2026 r.

 

 

 

 

Nowe wozy dla OSP

Trzy jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej z powiatu cieszyńskiego otrzymają dofinansowanie na zakup nowych samochodów ratowniczo-gaśniczych. To część większego programu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, w ramach którego do śląskich OSP trafi łącznie 25 nowych pojazdów.

Zarząd WFOŚiGW w Katowicach rozstrzygnął konkurs „Bezpieczne województwo śląskie – wzmocnienie gotowości OSP w roku 2026”. Zainteresowanie programem było bardzo duże – wpłynęło 25 wniosków na łączną kwotę 6,76 mln zł. Wszystkie spełniły wymagania formalne.
Dzięki przyznanym funduszom jednostki OSP będą mogły kupić 25 fabrycznie nowych pojazdów ratowniczo-gaśniczych i specjalnych. Wśród nich znalazł się jeden ciężki samochód ratowniczo-gaśniczy, siedem średnich i 12 lekkich samochodów ratowniczo-gaśniczych oraz pięć lekkich samochodów specjalnych przeznaczonych do przewozu osób.

Na liście dofinansowanych jednostek znalazły się trzy OSP z naszego powiatu. Ochotnicza Straż Pożarna w Zaborzu otrzyma 500 tys. zł na zakup średniego samochodu ratowniczo-gaśniczego. Pojazd ma być przeznaczony m.in. do likwidacji zagrożeń dla środowiska naturalnego na terenie działania jednostki. Ochotniczej Straży Pożarnej w Pogwizdowie przyznano 180 tys. zł na zakup lekkiego samochodu ratowniczo-gaśniczego, również z przeznaczeniem do działań związanych z zagrożeniami dla środowiska. Kolejne 500 tys. zł trafi do Ochotniczej Straży Pożarnej w Kozakowicach. Dofinansowanie zostanie przeznaczone na zakup średniego samochodu ratowniczo-gaśniczego, który ma wspierać jednostkę m.in. w likwidacji zagrożeń dla środowiska naturalnego.

W przypadku OSP w Kozakowicach zakup nowego samochodu ma szczególne znaczenie. Dotychczasowy pojazd uległ awarii i musiał zostać wycofany z podziału bojowego. Obecnie jednostka korzysta z samochodu przekazanego jej przez druhów z OSP w Puńcowie.

– Pozyskane środki stanowią pierwszy tak znaczący krok w kierunku zakupu nowego, specjalistycznego samochodu dla OSP w Kozakowicach. Jednostka, po awarii dotychczasowego pojazdu, która wymagała jego wycofania z podziału bojowego, korzysta obecnie z samochodu przekazanego przez Ochotniczą Straż Pożarną w Puńcowie. Zakup nowego wozu pozwoli więc nie tylko unowocześnić wyposażenie jednostki, ale przede wszystkim wzmocnić jej gotowość operacyjną i bezpieczeństwo mieszkańców – komentuje Sylwia Cieślar, wójt gminy Goleszów. Dofinansowanie z WFOŚiGW nie jest jedynym wsparciem, które w ostatnim czasie otrzymała jednostka. Wcześniej 100 tys. zł na ten cel przyznał również samorząd województwa śląskiego.

Nowoczesny samochód ratowniczo-gaśniczy to dla strażaków przede wszystkim narzędzie pozwalające szybciej dotrzeć na miejsce zdarzenia i skuteczniej prowadzić akcję. W przypadku zagrożeń środowiskowych czas reakcji może mieć szczególne znaczenie.

Pożary, wycieki substancji niebezpiecznych, podtopienia, wichury czy inne zdarzenia mogą powodować nie tylko bezpośrednie zagrożenie dla mieszkańców, ale także poważne szkody w przyrodzie. Odpowiednio wyposażone jednostki OSP są często pierwszymi służbami, które pojawiają się na miejscu takich zdarzeń. Zakup nowych pojazdów oznacza więc inwestycję zarówno w bezpieczeństwo mieszkańców, jak i w sprawniejszą ochronę środowiska. Strażacy będą dysponować sprzętem lepiej dostosowanym do współczesnych zagrożeń, a tym samym zyskają większe możliwości szybkiego reagowania i ograniczania skutków awarii czy katastrof. (kredo)


Młodzi na straży przyszłości

Prawie pół miliona złotych łącznie trafi do 135 Młodzieżowych Drużyn Pożarniczych z województwa śląskiego. Pieniądze z konkursu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach pozwolą kupić sprzęt potrzebny podczas szkoleń, ćwiczeń i przygotowania młodych druhen i druhów do przyszłej służby. Na liście znalazło się także 12 jednostek z powiatu cieszyńskiego.

Młodzieżowe Drużyny Pożarnicze są dla wielu młodych ludzi pierwszym krokiem do późniejszej służby w Ochotniczych Strażach Pożarnych. To właśnie podczas zajęć i ćwiczeń poznają podstawy ratownictwa, uczą się współpracy, odpowiedzialności i działania w sytuacjach wymagających opanowania oraz szybkiej reakcji.

Dlatego WFOŚiGW w Katowicach zdecydował o przeznaczeniu 483 202,20 zł na wsparcie 135 Młodzieżowych Drużyn Pożarniczych z województwa śląskiego. Dofinansowanie może zostać wykorzystane m.in. na zakup sprzętu ratowniczo-gaśniczego i ćwiczebnego, węży, hydronetek, gaśnic, wytwornic dymu czy linek ratowniczych. Wśród możliwych zakupów znalazły się również fantomy, tory przeszkód oraz wyposażenie osobiste młodych druhen i druhów – mundury MDP, ubrania koszarowe i buty. Co ważne, zakupiony sprzęt będzie wykorzystywany nie tylko podczas zajęć młodzieżowych. Ma służyć zarówno szkoleniom i ćwiczeniom MDP, jak i działalności Ochotniczych Straży Pożarnych.

Na liście beneficjentów znalazło się 12 Młodzieżowych Drużyn Pożarniczych z powiatu cieszyńskiego. Łączna wartość przyznanego im wsparcia wynosi 42 500 zł. Najwięcej, bo 5 500 zł, otrzyma MDP działająca przy OSP w Godziszowie. Z kolei 5 000 zł przyznano MDP przy OSP Zabłocie. Pozostałe jednostki otrzymały po 3 000 zł na zakup sprzętu i wyposażenia dla swoich młodzieżowych drużyn. Są to: OSP Brenna Leśnica, OSP Mnich, OSP Cieszyn Bobrek, OSP Iskrzyczyn, OSP Zamarski, OSP Koniaków Centrum, OSP Pogórze, OSP Ustroń Lipowiec, OSP Wisła Centrum, OSP Marklowice Górne.

Choć kwoty przeznaczone na poszczególne drużyny nie są duże, ich znaczenie trudno mierzyć wyłącznie w złotówkach. Dla młodych członków MDP nowy sprzęt oznacza przede wszystkim możliwość regularnego i bezpiecznego treningu w warunkach zbliżonych do tych, z którymi w przyszłości mogą spotkać się podczas prawdziwych działań.

Ćwiczenia z wykorzystaniem hydronetek, węży, sprzętu ratowniczego czy torów przeszkód rozwijają nie tylko sprawność fizyczną. Uczą również współdziałania, dyscypliny, odpowiedzialności za innych i właściwego reagowania w sytuacjach zagrożenia.

To ma znaczenie także z punktu widzenia ochrony środowiska. Dobrze przygotowani przyszli strażacy będą w przyszłości uczestniczyć w działaniach związanych nie tylko z pożarami, lecz także z usuwaniem skutków wichur, podtopień, awarii czy innych zdarzeń, które mogą zagrażać ludziom, zwierzętom i przyrodzie. (kredo)


Z ławki prosto w naturę

Nowy rok szkolny przynosi uczniom nie tylko nowe podręczniki, zeszyty i plan lekcji. W pięciu szkołach powiatu cieszyńskiego powstaną wyjątkowe miejsca do nauki – ekopracownie pod chmurką. Na ich utworzenie placówki otrzymały łącznie 337 500 zł. dofinansowania z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

Z początkiem września szkolna nauka znów ruszyła pełną parą. Tymczasem coraz więcej lekcji nie musi odbywać się w klasie. Przyroda, biologia, geografia czy ekologia aż proszą się przecież o to, by poznawać je bezpośrednio w terenie – obserwując rośliny, zwierzęta i zjawiska zachodzące w najbliższym otoczeniu.

Taki właśnie cel przyświeca konkursowi „Ekopracownia pod chmurką 2026”, którego laureatów ogłosił Zarząd WFOŚiGW w Katowicach. W tegorocznej edycji wpłynęło aż 170 wniosków, opiewających łącznie na ponad 11,67 mln zł. Dofinansowanie w wysokości 6,61 mln zł przyznano 95 placówkom oświatowym z województwa śląskiego. Wśród beneficjentów znalazły się także szkoły z naszego powiatu. Co ważne, ich pomysły pokazują, że „ekopracownia” może oznaczać znacznie więcej niż kilka ławek ustawionych wśród zieleni.

Najwięcej powodów do radości mają uczniowie szkół z gmin Chybie, Goleszów, Istebna i Wisła. Działające na ich terenie szkoły otrzymały środki na stworzenie własnej przestrzeni edukacyjnej. W Szkole Podstawowej im. K. Miarki w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Zaborzu powstanie ekopracownia „Zaborzańskie szepty przyrody – przestrzeń ciszy, nauki i relaksu”. Na realizację projektu szkoła otrzymała 57,5 tys. zł. Jeszcze wyższą dotację – 70 tys. zł – przyznano Szkole Podstawowej w Goleszowie. Tutaj uczniowie będą korzystać z „Owocowego zakątka odkrywców”. Dwie nowe ekopracownie powstaną także w gminie Istebna. Szkoła Podstawowa nr 1 im. Stanisława Wyspiańskiego w Koniakowie stworzy „Koniakowski kącik wytchnienia – u nas tradycja splata się z naturą”, na który otrzymała 70 tys. zł. Kolejne 70 tys. zł trafi do Szkoły Podstawowej nr 1 im. ks. Jana Twardowskiego w Jaworzynce na projekt „Przyroda na styku granic”. Taką samą kwotę otrzymała Szkoła Podstawowa nr 4 im. ks. F. Michejdy w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Wiśle. Jej projekt nosi nazwę „Beskidzka zielona izba”.
Idea ekopracowni pod chmurką jest prosta: stworzyć uczniom warunki do poznawania środowiska w sposób praktyczny i bezpośredni. Zamiast oglądać na ilustracji liście, owady czy procesy zachodzące w przyrodzie, można obserwować je na żywo. Zamiast wyłącznie czytać o zależnościach między organizmami – samemu ich poszukać.

Takie miejsca mogą służyć zarówno podczas tradycyjnych lekcji, jak i zajęć dodatkowych, warsztatów czy działań związanych z edukacją ekologiczną. Są także przestrzenią odpoczynku i kontaktu z naturą. To szczególnie istotne w czasach, gdy dzieci i młodzież coraz więcej czasu spędzają przed ekranami.

Tegoroczna edycja konkursu jest już czwartą. Po zrealizowaniu wszystkich zwycięskich projektów w całym województwie śląskim będzie funkcjonować 355 Ekopracowni pod chmurką. To 355 miejsc, w których szkolna edukacja może dosłownie wyjść na zewnątrz – do ogrodu, na łąkę, między drzewa czy w inne zakątki szkolnych terenów.

W powiecie cieszyńskim nowe pracownie będą miały swoje własne, lokalne oblicze. Jedne nawiążą do beskidzkiej przyrody i krajobrazu, inne do tradycji, jeszcze inne wykorzystają potencjał szkolnych ogrodów. Wszystkie mają jednak wspólny mianownik: mają sprawić, by młodzi ludzie nie tylko uczyli się o naturze, ale przede wszystkim byli z nią blisko. A trudno o lepszy moment na taką inwestycję niż początek nowego roku szkolnego. (kredo)


Bucznik pod ochroną?

Blisko 98 hektarów górskiego lasu, stare buki, jodły i wiązy, chronione gatunki roślin i zwierząt oraz dobrze zachowane siedliska buczyn. W Jaworzu Nałężu rozpoczęły się konsultacje społeczne dotyczące utworzenia rezerwatu przyrody „Bucznik”. To kolejny krok w staraniach o objęcie ochroną najcenniejszych fragmentów beskidzkich lasów.

Czy las może być jednocześnie miejscem nauki, ostoją dzikiej przyrody i przestrzenią, w której najlepiej widać, jak funkcjonuje naturalny górski ekosystem? Projektowany rezerwat „Bucznik” jest tego dobrym przykładem.

Teren już dziś objęty jest innymi formami ochrony – leży w granicach Parku Krajobrazowego Beskidu Śląskiego oraz obszaru Natura 2000 Beskid Śląski. Teraz miałby zyskać dodatkową, znacznie bardziej rygorystyczną formę ochrony – status rezerwatu przyrody.

Bucznik wyróżnia się cechami naturalnego ekosystemu leśnego i dobrze zachowanymi siedliskami buczyn w krajobrazie górskim regla dolnego. Na tym obszarze występują dwa cenne siedliska przyrodnicze będące przedmiotem ochrony w ramach sieci Natura 2000: żyzna buczyna oraz kwaśna buczyna. To właśnie one tworzą charakterystyczny obraz tego fragmentu Beskidów – zdominowanego przez buki, ale z udziałem innych gatunków drzew i całym bogactwem organizmów związanych z dojrzałym lasem. Szczególną uwagę zwracają stare, okazałe drzewa. Wśród nich zinwentaryzowano m.in. buka o obwodzie 339 cm, jodłę o obwodzie 251 cm oraz wiąz górski o obwodzie aż 352 cm. Niektóre drzewa mają więc rozmiary, które trudno przeoczyć podczas spaceru. Co więcej, na terenie projektowanego rezerwatu znajduje się cenny ekotyp buka, którego drzewostanom nadano rangę wyłączonych drzewostanów nasiennych.

W Buczniku stwierdzono występowanie chronionych gatunków zwierząt. Są wśród nich m.in. kumak górski i salamandra plamista, a także rzekotka drzewna i ropucha szara. Las jest również miejscem występowania licznych gatunków ptaków, w tym dzięcioła czarnego, pełzacza leśnego, pójdźki czy muchołówki białoszyjej. Bogata jest również flora. Wśród wymienianych gatunków znajdują się m.in. podrzeń żebrowiec, storczyk Fuchsa, goryczka trojeściowa, marzanka wonna, naparstnica purpurowa, podkolan biały, kruszczyk szerokolistny, parzydło leśne oraz żywiec dziewięciolistny.

Utworzenie w tym miejscu w przyszłości rezerwatu nie oznacza automatycznie zamknięcia lasu dla ludzi. Jego podstawowym zadaniem jest bowiem zachowanie szczególnie cennych elementów przyrody i naturalnych procesów, które w zwykłym lesie mogą być podporządkowane innym funkcjom. To także szansa, aby taki obszar stał się swoistym żywym laboratorium przyrody, w którym można obserwować, jak przyroda radzi sobie bez ciągłej ingerencji człowieka.

Pomysł utworzenia Bucznika nie pojawił się nagle. O tworzenie kolejnych rezerwatów w regionie od lat zabiega strona społeczna, zwracając uwagę na potrzebę lepszej ochrony najcenniejszych fragmentów beskidzkich lasów. Teraz w sprawie Bucznika mogą wypowiedzieć się mieszkańcy i zainteresowane osoby. Konsultacje społeczne prowadzi Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach. Uwagi i opinie można przesyłać do 17 września 2026 roku. (kredo)