Czy jest w Dębowcu lekarz?
Impas w ośrodku zdrowia
Zaskakująco i w praktyce niekorzystnie dla pacjentów potoczył się temat zmiany podmiotu prowadzącego lecznicę w Dębowcu.
W Ośrodku Zdrowia w Dębowcu przy ul. Katowickiej 3 wczesnym latem miał być przeprowadzony remont. Rzeczywiście budynek, jego wnętrze i zewnętrze, głośno nawołują o taki krok. Gmina przeznaczyła na ten cel 600 tys. zł w rozbiciu na dwa lata, a okazją do renowacji obiektu miała być zmiana najemcy, a więc podmiotu prowadzącego przychodnię. Gmina wypowiedziała umowę dotychczasowemu prowadzącemu, firmie NWZOZ Piotr Gruszczyk, znajdując jednocześnie innego oferenta. Lokal miał być zwolniony do końca kwietnia, następnie przeprowadzony remont i od 1 lipca miał funkcjonować na nowych zasadach, a nowym prowadzącym miał być podmiot z Goleszowa.
Za bogaci na komunalne, za biedni na własne
Cieszyn szuka rozwiązania dla tych „pomiędzy”
Komu powinno służyć miejskie mieszkanie i jak pomóc tym, którzy są „pomiędzy”? Cieszyn przygotował założenia nowej polityki mieszkaniowej. Teraz nad konkretnymi rozwiązaniami będą pracować miejscy radni. Nowe podejście do polityki mieszkaniowej ma być odpowiedzią na problem, który nie mieści się już wyłącznie w kategorii mieszkań komunalnych. W Cieszynie są bowiem osoby, których dochody są zbyt wysokie, by otrzymać lokal miejski, ale jednocześnie zbyt niskie, by pozwolić sobie na zakup mieszkania na kredyt.
Zmierzą i zmapują hałas na S52 i DK81
Co pokażą nowe badania?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przygotowuje kolejną, piątą edycję strategicznych map hałasu. W województwie śląskim pod lupę trafi blisko 760 km najbardziej obciążonych ruchem dróg krajowych, w tym trasy przebiegające przez powiat cieszyński. Wyniki mogą mieć szczególne znaczenie dla mieszkańców cieszyńskiej ulicy Ładnej, którzy od lat skarżą się na hałas dobiegający z granicznej estakady S52.
Katowicki oddział GDDKiA ogłosił przetarg na sporządzenie strategicznych map hałasu dla 759,6 km dróg krajowych w województwie śląskim. – Analizowane będą odcinki o największym natężeniu ruchu, przekraczającym 3 mln pojazdów rocznie – zapowiadają drogowcy. Oznacza to średnio ponad 8,2 tys. pojazdów na dobę.
„Kino na Poziomie” wraca na Czantorię
Seans pod gwiazdami i plan awaryjny
Jak na razie wrzesień niemalże rozpieszcza nas pogodą, w związku z czym Kolej Linowa Czantoria w Ustroniu zaprasza na kolejny seans filmowy w ramach cyklu „Kino na Poziomie”. My przypominamy poprzednią edycję, wyjaśniając przy okazji, z czym w takim przypadku wiąże się brak prądu. Sierpniową edycję „Kina na Poziomie” cechował bardzo niecodzienny przebieg. Nie tylko Czantorię, ale i większą część Ustronia dotknęła awaria prądu po stronie dostawcy, spółki Tauron. Emisja filmu nie mogła się rozpocząć o planowanej godzinie, a przerwa w dostawie energii elektrycznej zastała wielu turystów na wyciągu. Awaria trwała około półtorej godziny. Finalnie, można powiedzieć, wszystko dobrze się skończyło. Seans filmowy się odbył, z niewielkim opóźnieniem, pasażerowie kolejki zostali bezpiecznie dowiezieni i do górnej, i do dolnej jej stacji. Co było powodem awarii?
Miało być na lata, jest do poprawki
Co dalej ze ścieżkami w parku św. Trójcy?
Włodarze Cieszyna twierdzą, że w końcu znaleźli sposób i stoją przed realną szansą uregulowania problemu fatalnego stanu nawierzchni w parku św. Trójcy. Temat jest co najmniej nienowy. Związany jest z rewitalizacją parku i remontem nawierzchni jego ścieżek. Remontem, który w praktyce okazał się nieskuteczny. Prace prowadzone były ponad dwa lata temu i pochłonęły ponad 1,5 mln zł. Cóż jednak z tego, skoro nawierzchnia ścieżek uległa szybkiej degradacji. Rewitalizacja – przypomnijmy – objęła m.in. wykonanie ścieżek z nawierzchni przepuszczalnej mineralnej z kamiennym rygolem i wykonanie niecki z roślinnością retencyjną. Dodajmy, że park św. Trójcy jest wpisany do rejestru zabytków oraz znajduje się w historycznym układzie urbanistycznym Cieszyna.
Mateusz Malina o życiu na jednym oddechu
Granice są w głowie
Kilka minut bez oddechu. Dziesiątki metrów pod powierzchnią wody. Żadnej butli, żadnego hałasu – tylko własne ciało, koncentracja i świadomość, że każdy ruch trzeba dokładnie zaplanować. Freediving jest sportem, w którym granicę wyznacza nie tylko kondycja, ale przede wszystkim głowa. O tym, dlaczego pod wodą warto nauczyć się… nie myśleć, jak organizm reaguje na głębokość i co daje sport, którego podstawą jest bezdech, red. Michał Cichy rozmawia z Mateuszem Maliną, utytułowanym freediverem z Ustronia.
